AR-

Nic nie mam do zespołu Bremenn. Lubię ich muzykę. Kreację sceniczną też kupuję. Dbają o to jak i co się o nich pisze w mediach. Chociaż łatki polskiego Rammsteina się nie pozbyli. Poprosili mnie, abym usunął z YouTuba video z utworem My Veil zarejestrowane podczas ich koncertu na Krasnystaw Rocks!, gdzie według siebie, nie wypadli tak jakby chcieli. Zrobiłem to, bo życzę wszystkim twórcom Lubelszczyzny jak najlepiej. Nie chcę psuć ich wizerunku, ani stawać na drodze do kariery. Wręcz przeciwnie. Jeżeli chodzi o Bremenn wyróżniłem ich album Flowers Of Fall, umieszczając go w zestawieniu Najlepszych lubelskich płyt 2013 roku. Wpis do tej pory doczekał się prawie trzech tysięcy odsłon, co mam nadzieję przyczyniło się do popularyzacji twórczości zespołu. Nie zawsze jednak da się pomóc artystom. Tak będzie niestety tym razem.

Jeden z filarów Bremenn Atek Radej wydał w październiku ubiegłego roku pod szyldem AR+ swój solowym album. Poprosił mnie, abym napisał kilka zdań o nim. I tu stanąłem przed dylematem. Zamieścić informacje z press packa i zdobyć kika polubień na Facebooku, czy podzielić się swoimi przemyśleniami na temat Not Too Old. Szkopuł jednak w tym, że o tej płycie nie da się za wiele i co gorsza dobrze napisać. Zdecydowałem się w końcu jednak to zrobić, posiłkując się tylko w razie konieczności materiałami prasowymi. A co mi tam, niech stracę te lajki.

Atek Radej

Wydawnictwo zassałem dzięki linkowi przesłanemu przez artystę. Po rozpokowaniu paczki, oprócz muzyki znalazłem zdjęcia oraz info dotyczące projektu. Dowiedziałem się z niego, że Atek Radej to działający od wielu lat na rynku, otwarty na różne style muzyczne gitarzysta, keyboardzista i kompozytor. Przeczytałem także na co powinienem się przygotować podczas obcowania z płytą. Mianowicie na ostry rock, trochę bitów i juzzo-rock. Szczególnie zaintrygował mnie ten ostatni gatunek. Wrzuciłem hasło w Google. Okazało, że w tym stylu nagrywa jedynie AR+.

W trakcie pierwszego przesłuchania pomyślałem, że Atek podesłał mi sznurek do jakiegoś fake’a, albo zzipował utwory kilku różnych projektów. Po kolejnym się uspokoiłem. Wszystko jest zgodne z opisem. Są elektroniczne bity w postaci krótkich Introminium i Tronimnium. Wyglądają jednak na szkice utworów, które nie zmieściły się na debiucie Bremenn. Wawasek i Four Death Metal pachną polskim rockiem a la wczesne lata dziewięćdziesiąte. Riffy jakby żywcem wyjęte z pierwszych płyt Illusion. Zaskoczycie się jednak, jak Wam się uda dotrwać do kolejnych indeksów na płycie. W Db Gui i Creaturze usłyszycie Radejowe popisy na klawiszach, a takie kawałki jak Not Too Old czy Full sunrise to już elektroniczny jazz w czystej postaci czy jak woli wykonawca juzzo-rock.

Gas nie znalazł się na płycie Not Too Old. Jej fragmentów możecie posłuchać TUTAJ.

Not Too Old może robić za muzyczne portofolio artysty. Nie sposób mu odmówić umiejętności gry na poszczególnych instrumentach czy zdolności realizatorskich i produkcyjnych. Pojedyncze fragmenty płyty sprawdziłyby się w reklamach czy grach komputerowych. Niektóre  utwory brzmią wręcz jak przydługie jingle do radia, inne śmiało mogłyby umilać zakupy w hipermarketach lub konsumpcję w lokalach gastronomicznych.

Szkoda, że Atek nie podzielił tego różnorodnego albumu na dwie epki: rockową i jazzową i odpowiednio otagował. Może wtedy ktoś by się skusił na download. Wrzucenie materiału na bandcampa w myśl zasady name your price byłoby lepszym pomysłem niż sprzedawanie całości w cenie zawyżonej przynajmniej o 20 PLN. Swoją drogą ciekaw jestem ile osób kupiło Not Too Old.

Dominik Kleszko

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.