Jazz z Pianką

W tym roku po kilkuletniej przerwie do programu Chmielaków Krasnostawskich wraca Jazz z pianką. Koncert, którego ideą jest zaprezentowanie szerszej publiczności nowych, ciekawych zjawisk na polskiej scenie jazzowej odbędzie się w sobotę o godz. 17:15 na Scenie przy KDK. Zagrają Jazz Kres Quintet i Kocin Kociński Trio.

kocin-trio-slider

Jak sama nazwa wskazuje Jazz Kres Quintet tworzą muzycy wywodzący się z kresów wschodnich. Inspiracją dla ich twórczości jest wczesny bebop. „Bebop jest doskonałością, klasyką i szkołą dla każdego kto chce wykonywać jazz” – uważa jeden z liderów formacji, krasnostawski trębacz Mieczysław Pawelec. W repertuarze kwintetu znajdą się zatem standardy Horace Silvera, Milesa Davisa, Wayne Shortera czy Toma Harrela, gdyż według muzyka jest to doskonała baza wspaniałych motywów i fraz do improwizacji. Na Jazzie z Pianką zespół zagra w składzie: Jarosław Dominik Goś – kontrabas, gitara basowa, Patryk Czyżewski – fortepian, Wojciech Olech – saksofon tenorowy, Mieczysław Pawelec – trąbka, flugelhorn, leader, gościnnie Bogdan Tchórzewski – perkusja.

Drugim wykonawcą jaki zaprezentuje się w ramach Jazzu z pianką będzie Kocin Kociński Trio. Kocin Kociński Trio to projekt będący wynikiem długoletniej i bardzo owocnej współpracy znakomitych muzyków: Macieja „Kocina” Kocińskiego – saksofony, ewi, elektronika, Andrzeja Święsa – kontrabas, gitara basowa i Krzysztofa Szmańda – perkusja, instrumenty perkusyjne. Atutem KKT jest wykorzystywanie elektroniki w połączeniu z instrumentami akustycznymi, wykraczanie poza idee czysto muzyczne (poezja, multimedia podczas koncertów). O wyjątkowości tego przedsięwzięcia zaświadczają: otwartość kompozycji, wszechstronne muzyczne wykształcenie oraz wspólna pasja muzyków. W styczniu 2013 roku ukazał się pierwszy album zespołu zatytułowany Proverbs 3:5, na którym gościnnie wystąpili Kuba Badach i Patrick Jiya. Wszystkie wykonywane przez zespół kompozycje są autorstwa „Kocina” Kocińskiego, który już trzykrotnie został nominowany do Nagrody Muzycznej Fryderyk w kategorii jazzowy kompozytor roku (2011 i 2012) oraz jazzowy debiut roku (2014). Panowie inspirują się jazzem, world music, muzyką klasyczną i muzyką improwizowaną. Nie bez znaczenia są także wydarzenia zarówno historyczne jaki i te z dnia codziennego, światopoglądy artystów jak i czysto muzyczne poszukiwania wyrażane w niekomercyjnych dźwiękach, brzmieniach i pomysłach. Mieszanka tych elementów owocuje często nieoczekiwanymi rozwiązaniami. Odkrywa i prowadzi, zarówno muzyków jak i ich słuchaczy, w najróżniejsze muzyczne zakamarki, a każdy koncert staje się niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju.

Dominik Kleszko

 

Nowa Lubelska Muzyka na Moście Kultury

Od 19 czerwca 2015 roku w serwisie Bandcamp dostępne jest drugie wydawnictwo sygnowane nazwą „Nowa Lubelska Muzyka”. Znajdziecie na nim starannie wyselekcjonowane przeze mnie najciekawsze i najbardziej intrygujące utwory wykonawców, których kariera nieodzownie związana jest Lublinem. Zrealizowana w ramach stypendium Prezydenta Miasta Lublin „Nowa Lubelska Muzyka 2” odznacza się dużo większym eklektyzmem niż pierwsza płyta z serii. Tym razem oprócz rocka i popu, usłyszymy także funk, hip hop czy folk.

Na „Moście Kultury” w dniach 23 – 24 lipca będziemy gościć czworo wykonawców, którzy udostępnili utwory na to wydawnictwo. W czwartek wystąpią Kipikasza i La Double Vie. Atyści reprezentujący na pierwszy rzut ucha odmienne stylistyki, bo folk i electro szykują na ten dzień niespodziankę. Nie wykluczony jest ich wspólny kilkunastominutowy występ! Piątkowy wieczór upłynie nam natomiast pod znakiem szeroko rozumianego rock’n’rolla! Zagrają The Underground Man i Mohipisian.

Dodatkową atrakcją będzie stoisko, gdzie dostaniecie możliwość zaopatrzenia się w płyty lubelskich artystów. Do kupienia po promocyjnych cenach lub otrzymania za darmo będą wydawnictwa takich zespołów jak: Na Tak, Plug&Play, ParaVan, Sex Machine Band, Mohipisian, Mel Tripson, Miss Papima, The Underground Man, Juvenate i wielu innych. Podczas imprezy rozdawane będą również płyty „Nowa Lubelska Muzyka 2”!

Most Kultury

Czwartek

Godz: 20:00

KIPIKASZA
Kipikasza to żeński duet powstały w 2013 roku, czerpiący inspirację z polskiej muzyki tradycyjnej i dziadowskiej piosenki w pełni tego słowa znaczeniu! Na ich surową, nieco psychodeliczną muzykę składają się dźwięki instrumentów z różnych stron świata, elektronika oraz śpiewy. Dziewczyny podkreślają, że nie są profesjonalnymi muzykami. Chcą, aby je nazywać grajkami. Niekonwencjonalne i ekspresyjne utwory Kipikaszy przybierają formę bajek i opowiastek opartych na demonologii słowiańskiej. W tekstach zespół najczęściej porusza tematy dotyczące wierzeń ludowych, ich tajemnic oraz związanych z nimi niewytłumaczalnych zjawisk. Zespół cały czas pobiera nauki u najstarszych muzykantów wiejskich. Bierze również czynny udział w warsztatach muzyki tradycyjnej organizowanych przez stowarzyszenia zajmujące się badaniem polskiej muzyki ludowej oraz podejmuje samodzielne podróże, które mają na celu rejestrację muzyki tradycyjnej i najstarszych pieśni. Panie nie zaprzestają przy tym własnych poszukiwań i eksperymentów, którym upust dają w Dziadowskim Projekcie – trio tworzonym ze Snowidem łączącym electro i metal z folkiem.

Kipikasza to: Karolina Balmas (wokal, bęben, klawiszki, melodyka, przeszkadzajki, drumla, akrobacje, fajerwerki, miotła, iluzjonizm) i Aleksandra Członka (wokal, cajon, drumla, przeszkadzajki, bębny, melodyka, taniec, efekty specjalne, rentgen oczu, szpilki w panterkę).

Czytaj więcej

Majówka z Kipikaszą

3 maja 2015 r. około godz. 17:00 w Rynku Krasnostawskim wystąpi Kipikasza!

Zespół Kipikasza to żeński duet powstały w 2013 roku, czerpiący inspirację z polskiej muzyki tradycyjnej, i dziadowskiej piosenki w pełni tego słowa znaczeniu! Na ich surową, nieco psychodeliczną muzykę składają się dźwięki instrumentów z różnych stron świata, elektronika oraz śpiewy. Dziewczyny podkreślają, że nie są profesjonalnymi muzykami. Chcą, aby je nazywać grajkami.

Kipikasza_01
Niekonwencjonalne i ekspresyjne utwory Kipikaszy przybierają formę bajek i opowiastek opartych na demonologii słowiańskiej. W tekstach zespół najczęściej porusza tematy dotyczące wierzeń ludowych, ich tajemnic oraz związanych z nimi niewytłumaczalnych zjawisk. Debiutancki singiel Kipikaszy „Baba” znajdzie się na firmowanej przez nasz blog płycie „Nowa Lubelska Muzyka 2”!

Czytaj więcej

Dziesięć lubelskich zespołów, o których będzie głośno

Grają oryginalną muzykę. Bardzo dobrze wypadają na żywo. Póki co, poza Lublinem mało kto ich jeszcze zna. Przed Wami lista dziesięciu zespołów, z których każdy ma ochotę zająć wakat po Budce Suflera na stanowiski „lubelski, muzyczny towar eksportowy”. Kolejność alfabetyczna.


Betanjehu
Muzyki Betanjehu nie da się zaklasyfikować. Programowo ma być w tym wszystko, żeby nikomu się nie nudziło. Dla twórców projektunie ma dźwięków zakazanych – każdy gatunek i rodzaj muzyki jest równouprawniony do użycia w eksperymentalnym festiwalu kontrolowanego szaleństwa.

Tagi: trans, free jazz, progressive, punk rock, yass, trip-hop, cold wave, post metal.

Więcej:
Facebook


Flemings
Projekt Borysa Kunkiewicza (OBRS, Stonkatank) i dj Kiano związanego z lubeskim klubem Dwa Piętra. Kamp! i Rebeka doczekali się w końcu godnej konkurencji.

Tagi: nu-disco, synth pop.

Więcej:
Facebook
Soundcloud
Bandcamp
Instagram Czytaj więcej

KRASNYSTAW ROCKS! 2014 VOL. 2

Krasnostawski Dom Kultury po raz drugi w tym roku zaprasza na imprezę z cyklu Krasnystaw Rocks!. 6 września o godz. 18:00 w Rynku Miejskim ponownie spotkamy się z najciekawszymi obecnie zespołami z Lubelszczyzny. Tym razem będzie jeszcze bardziej różnorodnie stylistycznie. Podczas 4-godzinnego koncertu każdy znajdzie coś dla siebie. Usłyszymy pop, rock, indie, electro, new wave i industrial. Z Lublina przyjadą do nas będący obecnie na „fali wznoszącej”: Na Tak i Mohipisian. Krasnystaw reprezentować będą – związani z przeglądem od jego pierwszej edycji – Lemon Squeezer i Leszek Szymaniak z nowym projektem Domy Towarowe. Zapraszamy! Wstęp wolny.

Krasnystaw Rocks! 2014 vol.2_plakat

Czytaj więcej

Odarcie z patosu

24 sierpnia 2014 roku o godz. 16:00 w ramach Chmielaków Krasnostawskich odbędzie się koncert zatytułowany Kolberg Fortuny. Na scenie Rynek Miejski przypomniana zostanie osoba Oskara Kolberga. Hołd temu wybitnemu etnografowi i kompozytorowi złoży Maciej Fortuna.

Obchodzimy właśnie rok Oskara Kolberga, upamiętniający dwusetną rocznicę urodzin tego wybitnego badacza i dokumentalisty, który ocalił dla przyszłych pokoleń polską muzykę źródeł. Jazzman Maciej Fortuna zainspirowany monumentalnym dziełem Kolberga Lud, opisującym nasze dawne zwyczaje i sposób życia, zaaranżował na nowo spisane w nim pieśni. Muzyk przełożył je na bardziej przystępną dla wspóczesnego słuchacza formę. Poza tradycyjnym instrumentarium: trąbka, okaryna, bandura, w nowych adaptacjach usłyszymy także dźwięki generowane komputerowo.

W godzinnym programie opartym głównie na pieśniach z rejonu Wielkopolski zaprezentują się: Maciej Fortuna (trąbka, elektronika, instrumenty różne), Marina Terlecka (bandura, śpiew), Wojciech Świeca (gitara, elektronika), Andrzej Konieczny (perkusja, elektronika).

Jak zapewnia Fortuna formacja, którą udało mu się stworzyć patrzy na muzykę inaczej niż poprzednie generacje. Dzięki związkom ze współczesną muzyką młodego pokolenia jej przekaz jest świeży i komunikatywny. Według niego receptą na komunikatywność stało się w tym przypadku odarcie ze zbędnego patosu. Dzięki tej zmianie muzyka zespołu stała się prawdziwie uniwersalną. Warto sprawdzić osobiście, ile jest w jego słowach prawdy.

Więcej:
Facebook
Maciej Fortuna
Oskar Kolberg
Soundcloud

Opracował:
Dominik Kleszko

 

Off Menu

Spasłem się nieprzyzwoicie podczas tegorocznego urlopu. Teraz to ja jestem ekspertem bardziej od żarcia niż muzyki. Obie te przyjemności mogą się w znakomity sposób uzupełniać. Da się też używając nieodpowiednich proporcji, takie połączenie spierdolić na maxa. Do tak rewolucyjnych wniosków doszedłem na Off Festival 2014. Poniżej kilka przykładów potwierdzających moją teorię. Smacznego!

Banan
Owoc rzucony na scenę podczas koncertu Kaseciarza. Przez kilka dni byłem przekonany, że na okładce Surfin’ Małopolska widnieje właśnie on, a nie deska surfingowa. Skojarzenia z płytą TheVelvet Underground uzasadnione.

Cukinia
Stanowiła główny składnik wegańskich burgerów w bezglutenowych bułkach serwowanych w strefie gastro festiwalu. Restauracja, której nazwy przez grzeczność nie wymienię skutecznie obrzydziła mi bezmięsne fast foody.

Chleb
Występ Mister D był jedną wielką hucpą. W myśl zasady „Najbardziej lubimy piosenki, które już znamy”, smakował jedynie „Chleb”.

Drink
Koktajl zaserwowany przez Pictorial Candi w sobotnie upalne popołudnie. Mniej uodpornionych na napoje wyskokowe mógł przyprawić o mdłości i wymioty. Choroba filipińska gwarantowana nawet przy zażyciu śladowych ilości.

Kawa
Americana z Etno Cafe skutecznie postawiła na nogi podczas koncertu Slowdive. Tej w Kawiarni Literackiej nie próbowałem. Za to do wynurzeń panów Dunina-Wąsowicza i Wierzbickiego, którzy próbowali tam w sobotę odpowiedzieć na pytanie „Czy warto pisać o muzyce?”, określenie „lura” pasuje jak ulał.

Kiełbasa
Klasyczne pęto z grilla. Nie wygląda – a taką cechę charakterystyczną posiada większość offowych potraw –  jak sraka i takowej raczej nie wywoła. Ważna kwestia. „Dwójka” w Toi-Toi to wyczyn godny Carnavalu Sztukmistrzów. Mniej uzdolnionych magików na Offie nie brakowało. Najsmaczniejszy wurst… wiadomo z Niemiec. Pilot w wykonaniu The Notwist najlepszym momentem całej imprezy.

Likier
Podwójny Jägermeister z Red Bullem w oczekiwaniu na Variete. Powoli rozstapiające się kostki lodu, z którymi cudem udało mi się wejść na Leśną. „Cysiane” przez kilka minut podczas Piosenki kolonistów przyprawiały o dreszcze. Danie wyśmienite.

Pierogi
W trzech wydaniach. The Dumplings na scenie bardziej przypominali leniwe niźli ciasto z farszem. Danie serwowane przez krakowską Marchewkę z groszkiem godne polecenia! W Hipnozie z mięsem też niczego sobie.

Piwo
To które nadawało się do spożycia na terenie festiwalu kosztowało 10 PLN. Napierdolić się było raczej trudno. Widziałem jednak takich, dla których nie była to duża przeszkoda. Najlepszy przykładem – podchmielony fan Noona. Pojawił się na scenie, prezentując taniec znany chociażby z performance’ów The Knife. Przez chwilę, chyba podobnie jak ochrona myślałem, że to celowy zabieg artystyczny.

Mleko
Skisłe. Koncert Neutral Milk Hotel okazał się największym rozczarowaniem Offa. U mnie w powiecie na weselach grają lepsze folkowo – rockowe składy.

PS 1. Jako, że w tym roku nie miałem ze sobą aparatu – zdjęcie z Haha Foto.

Off_1

PS 2. Jebać PKP!

Dominik Kleszko