Latawce Poetyckie 2017

Już trzeci rok z rzędu odbędą się Poetyckie Latawce w Krasnymstawie. Tym razem ich formuła została wzbogacona o spotkanie autorskie oraz dodatkowy koncert. Czekając na wielkie wydarzenie czyli Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie, już 28 lipca w Krasnymstawie będzie można poobcować z literaturą i słowem. Cała impreza zacznie się o 17.30 pod Dworkiem Starościńskim czyli przy siedzibie Centrum Integracji Społecznej w Krasnymstawie. Organizatorami imprezy są Krasnostawski Dom Kultury, z ramienia którego pieczę nad imprezą trzyma Marta Zorska oraz współpracujący z instytucją Konrad Grochecki, historyk, archeolog, animator kultury.

latawce-poetyckie-2017-A3 Czytaj więcej

Konrad Grochecki nagrodzony w Turnieju o „Chmielakowy Antałek”

Dnia 22 sierpnia 2015 roku na Scenie przy Krasnostawskim Domu Kultury miało miejsce rozstrzygnięcie Turnieju Poetyckiego o „Chmielakowy Antałek”, który już od ponad 20 lat towarzyszy „Chmielakom Krasnostawskim”.

Jury w składzie: Jan Henryk Cichosz, Marzena Podkościelna i Jarosław Wach po zapoznaniu się z 45 zestawami tekstów literackich traktujących o szeroko pojętej tematyce ludyczno-dionizyjskiej, postanowiło uhonorować nagrodami pieniężnymi dwóch autorów.

Zwyciężczynią Turnieju została Agnieszka Mitura-Bagińska. Sukces zapewniły jej utwory „zabawa w chowanego /śmiesznostka/”, „Chmielonoc” i „Podchody”. Drugie miejsce przyznano Konradowi Grocheckiemu za „Tryptyk ze zboża i chmielu”

KonGro_Chmielaki

Jury gratuluje laureatom oraz dziękuje wszystkim uczestnikom konkursu za nadesłanie wierszy, stwierdza, że Turniej Poetycki o „Chmielakowy Antałek” jest cennym przedsięwzięciem i w istotny sposób wzbogaca Ogólnopolskie Święto Chmielarzy i Piwowarów. Czytaj więcej

Przyczynek do historii krasnostawskich podziemi

Z pamiętnika krasnostawskiego archeologa. Odkrycie piwnicy przy ulicy 3 Maja 17. Przyczynek do historii krasnostawskich podziemi.

Podczas zdejmowania desek prowizorycznej podłogi w tak zwanym „ogródku piwnym” funkcjonującym przy pizzerii Palermo odkryto historyczną piwnicę. O jej ujawnieniu telefonicznie poinformował mnie Sławomir Stafijowski, właściciel pizzerii. Działo się to dnia 05.06.2015.

Będąc już na miejscu zaobserwowałem, że w zapadlisku znajduje się kamienny fragment sklepienia piwnicznego. Zapadlisko powstało w zawalonym suficie, który musiał runąć lub być przebity dobrych kilkanaście lat temu, wtedy też lub jakiś czas po zaczęto stopniowo zagruzowywać otwór. W chwili gdy oglądałem znalezisko na pryzmie zasypiskowej można było zobaczyć między innymi współczesne śmieci z lat 90 XX wieku, a także z pierwszych dziesięcioleci XXI wieku. Z całą pewnością były tam również organiczne śmieci. W chwili, gdy zaczęły się rozkładać zapadlisko sukcesywnie powiększało się i obsuwało siłą grawitacji. Tym samym odcięła się szczelina między sklepieniem a zasypiskiem. Dla bezpieczeństwa podczas oglądu znaleziska zapadlisko zostało lekko odgruzowane. Pozwoliło to na wykonanie fotografii i zdiagnozowanie jak wygląda wnętrze wyrobiska. Okazało się, iż piwnica ma konstrukcję o sklepieniu łukowym i jest komorą, zbudowaną z białego kamienia, łączonego zaprawą wapienno-piaskową. W konstrukcji ścian widać, że do budowy używano w niewielkiej ilości również okruchów ceglanych. Piwnica ciągnie się od ulicy 3 Maja w stronę południową. Jej długość wynosi trochę ponad siedem metrów, zaś szerokość przekracza nieco ponad trzy metry. Wysokość wynosi dwa metry i trzydzieści centymetrów, wydaje się jednak, że wysokość ta jest większa, ponieważ wyjściowy poziom podłogi musiał być nieco niżej. Wiadomo bowiem, że w chwili użytkowania obiektu musiały narastać warstwy użytkowe, piwnica w pewnym stopniu mogła też się zamulać. Zbadanie pokładów, które wypełniają interesujący nas obiekt są zatem kluczem do poznania jej chronologii. W rogu po prawej stronie widać tajemnicze wejście, nie wiadomo czy prowadzi ono do jakiegoś innego pomieszczenia, schodów wyjściowych czy jakiejś innej konstrukcji pozwalającej wydostać się na zewnątrz. Odkrycie to według procedur związanych z ochroną zabytków zgłosiłem do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie Delegatura w Chełmie. O dalszym losie piwnicy zadecyduje właściciel od którego Sławomir Stafijowski wynajmuje lokal. Los jej tym samym jest mi nie wiadomy, dla mnie jako archeologa najlepszym rozwiązaniem byłoby jej przebadanie i udostępnienie.

Piwnica_Palermo Czytaj więcej

Krasnystaw

Krasnystaw

chodzę po mieście
po ulicach
które zabłądziły na mieszkańców
chociaż wyczuwalne jest lekkie sprzężenie zwrotne
w tej całej samotności ulic
dyktowałem sobie to miejsce
żeby nie zapomnieć gdzie się urodziłem
szlam zamiast wody w fontannie zawsze mnie uspokajał
dziś bulgocze
czyżby powodem tego były jakieś podziemne wulkany
muł z rzeki zaczyna się wylewać wszystkimi porami miasta
niezbyt dobrze wpływa to na cerę karpi
tylko czekać na lawę
która zamienieni nas w parę
dżinsowych spodni
ich betonowe odlewy i nasze rzymskie nosy
często tak wysoko noszone
obtrąci w końcu kometa
zdrowa jak dzwon z Franciszka
i kiedy zabrzmi jego ton o głosie Herodota
niespokojne wiatrołomy kiwać będą kamienicami
co jak leszczyny gną swoje piętra w orzechy
wybaczcie szepczą kolory sepii
nie można zrobić wyraźnego zdjęcia
niewyraźnej historii
publikowanej jedynie dla
w sumie to już nie pamiętam proroctw
tylko te ptysie na rogu rynku od strony kościoła
osy też znały to miejsce

Konrad Grochecki

Czerwień, gród między Wschodem a Zachodem

Chciałbym poinformować i serdecznie zaprosić czytelników BSNK na wystawę pod tytułem: Czerwień, gród między Wschodem a Zachodem. Wystawa swoją krasnostawską premierę odbędzie 16 maja 2014 w Muzeum Regionalnym o godzinie 14:00. Jest mi niezmiernie miło, że wystawa trafiła w końcu do Krasnegostawu mojego rodzinnego miasta, szczególnie, że brałem udział zarówno w badaniach z których prezentowane są zabytki jak i również w przygotowaniach do samej wystawy. Polecam zatem to wydarzenie kulturalne zwłaszcza, iż badania w Czermnie trwają dalej, będą zatem mogli Państwo oprócz dawnej historii zobaczyć samą historię badań, która tworzy się dziś. Warto odwiedzić tę wystawę i poznać historię, która odnosi się nie tylko do samego Czermna, ale ma ona zasięg znacznie szerszy, obejmujący część pogranicza Polsko-Ruskiego we wczesnym średniowieczu, w którego skład wchodziły też ziemie dzisiejszego powiatu krasnostawskiego.

Czerwień_plakat_maly Czytaj więcej

Pogrzeb żuru

Znów przyszła wiosna. Wszystko wydawałoby się jest takie jak dawniej. Brakuje mi jednak bliskich ludzi, nie wyszli po zimie, nie zakwitli. Zostali w zaspach, których w tym roku niebyło. Rozkwieciły się krzewy, a ja przestałem pisać, zmuszam się do tego, żeby chociaż móc dać wyjście swoim myślom, które ugrzęzły w zatkanych nozdrzach. Nie jest to jednak powód alergii na pyłki, nigdy jej nie miałem. Przestałem nagle czuć zapach tego o czym można napisać, o tym co ma sens. Miasto nic się nie ruszyło, nawet o krok mrówki. Siedzę i patrzę na nie, spakowany do wyjazdu. Tutaj nawet o Kobietę Kota trudno. Joker wygrywa. Szaleństwo płaci kulturze. Asy w rękawie się kończą. Może ten pesymizm i brak koncentracji to czas rekolekcji, na które uczęszczam jedynie z okna samochodu. To nie wróży dobrze, może chociaż będzie mi dany odpust niezupełny? Szukam jakiegoś potężnego zapachu, żeby znów znaleźć jakiś sens. Jak to jest, że po każdej stracie po której myślałem, że się nie podniosę, leżąc na deskach, liczony przez sędziego, wstawałem i się rozszerzałem na ciosy, a może się jednak kurczę? Może to jest jak z Kosmosem? Jak z tym Kosmosem z wiersza Mariusza Kargula, z tym samym w którym krążą nasze pierwiastki, gdy go czytamy. Może w tym wszystkim jest jednak sens, krzyż i upadek, wiosna i kwiecień, kolory, zapachy, a może jednak Pacyfik? Meksyk. Ludzie podobno w tym miejscu nazywają go oceanem zapomnienia. Może ukojenie jest w zapomnieniu, a może ono jest tutaj w czasie, który mija. Czas to nasz łaskawca, ale też największy wróg. Ta świadomość pozwala stwierdzić, że czas nas otwiera, czas nas też zamknie – truizm – ale w zasadzie otwarcie i zamknięcie i może znów otwarcie nigdy nie ma takiego sensu jak teraz. Niedziela Palmowa minęła, tydzień przedświąteczny i myśli.

1BSNK

Czytaj więcej

Kulturooporoza

W dniach 29 oraz 30 grudnia w gminie Krasnystaw gościł znany kucharz i restaurator Kalor Omasta. Taką informację podano w telewizji krajowej. „Gotuj z Omastą” emitowany zostanie w dwóch odcinkach. Spiker ze szklanego ekranu z wielkim namaszczaniem cedził niczym durszlak wodę z makaronu. Nie ma tutaj żadnej dyskusji było to największe wydarzenie kulturalne w gminie Krasnystaw minionego roku 2013, a może nawet i całego stulecia – dokończył zadanie.

Bojarczuk_pomnikCałe szczęście, że się zjawił u nas – mówiły baby pod kościołem, a dziady proszalne wznosiły modlitwy ku niebiosom, za tą mannę z nieba. Na cześć wizyty odprawiono msze w okolicznych kościołach. Ludzie z okrasą rzucali na tacę. W tym czasie Kalor gotował na zamku w Krupem, smaczne obiady, był też czas na spotkania z gwiazdą, autografy, uściski dłoni, wspólne fotografie. Oraz rozmowy o kulturze. Jest się czym szczycić. W top dziesięć the best of historycznych chwil powiatowych można umieścić to wydarzenie razem na jednej pozycji z przebywaniem Maksymiliana III Habsburga na zamku starościńskim. Wypada wspomnieć, iż to zdarzenie dziejowe, jest o wiele bardziej doniosłe niż pojawienia się w gminie zespołu Vox, który niegdyś wylansował przebój Bananowy Song. Piosenka niczym wróż Roman zapowiedziała niechybnie zmagania kulinarne Kalora Omasty. Podobno na niebie i ziemi przed jego przyjazdem widziano jakieś dziwne znaki i ludzkie kości na hałdach, nawet zima przyszła tego roku później. Z Warszawy na spotkanie przybył sam premier, wręczając Panu Kalorowi order za szerzenie kultury w gminie chmielem i jogurtem płynącej.

Czytaj więcej