Chciałbym aby na moim pogrzebie dobrze mówiono

Od kilku dni wiedziałem, że z Mariuszem Kargulem jest bardzo źle. Dlatego długo zwlekałem aby do niego zadzwonić. Jednakże nie wytrzymałem i wczoraj o 14:53 zadzwoniłem. Telefon milczał… A po siódmej wieczorem otrzymałem informację o śmierci Mariusza Kargula.

Gdzieś w moich szpargałach zachował się pierwszy list z wierszem od Mariusza Kargula. I oto w ten sposób poznaliśmy się, a był to, o ile dobrze pamiętam, rok 2001. Później była Grupa Literacka A4, którą przez pewien czas prowadziłem, a którą po moim odejściu od Grupy zaopiekował się Mariusz. Pamiętam jak Mariuszowi wskazałem drogę po której ma iść. I poszedł tą drogą, w całym tego słowa znaczeniu, zapisując swój niebagatelny talent m.in. na stronach „Akcentu”, „Frazy”, „Koziegorynku”, ”Tygodnika Powszechnego”. To on, a nie kto inny, przyczynił się, przy wielkiej pomocy Andrzeja Stasiuka, do popularyzacji zapomnianego chłopskiego poety Stanisława Bojarczuka.

Kargul Kargulfot. Stanisław Kliszcz

W wydanym w roku 2011 debiutanckim tomiku wierszy „Niewczesny pogrzeb  wierszoroba”, za który Mariusz Kargul otrzymał główną nagrodę w Konkursie im. Anny Kamieńskie, jest zamieszczony  tytułowy wiersz tego tomiku.


chciałbym aby na moim pogrzebie dobrze mówiono

leżał na katafalku w kształcie złotego karpia

zaszyli go w brzuchu wielkiej ryby

z paszczy wystawała głowa

a zamiast pletwy ogonowej sterczały odnóża

widzieliście jaki był pełny, jak za żywota

a nawet jeszcze trochę napuchł, taki tuczony

stary kawalarz pozostał sobą do końca

kiedy zamykali nad nim wieko trumny

puścił jeszcze bąbla nosem, na pożegnanie


Chciałoby się powiedzieć, że oto cały Maniek, czyli Mariusz Kargul, który na ostatniej stronie wspomnianego wcześniej tomiku napisał, że jest samozwańczym animatorem kultury, wolnym strzelcem, moderatorem spotkań autorskich, oraz licznych wydarzeń kulturalnych.

Mój Drogi i Kochany Przyjacielu, posmutniał świat bez Ciebie, a Krasnystaw jeszcze bardziej.


Jan Henryk Cichosz

One Comment

Dodaj komentarz