Chmiel Rock 2013 – relacja subiektywna

24 sierpnia 2013 r. amfiteatr przy ulicy Zaułek Nadrzeczny w Krasnymstawie gościł fanów polskiego rocka. Tego dnia Chmielaki Krasnostawskie uświetniły: Lemon Squeezer, Armia i Illusion. Najwięcej sympatyków zgromadził występ kapeli Tomasza Lipnickiego. Kulminacyjny punkt wieczoru nastąpił w okolicach wykonu Vendetty, kiedy to spora część widowni przemieściła się pod scenę, w celu bardziej aktywnego chłonięcia wrażeń. Z wieloma uczestnikami wydarzenia rozmawiałem tuż po zakończeniu. Przeważała opinia, że była to jedna z najlepszych edycji Chmiel Rocka w jego trwającej od 1985 r. historii. Jak było w ocenie redakcji BSNK? Przed Wami krótka relacja z imprezy, uzupełniona zdjęciem Armii autorstwa Piotra Galewskiego oraz materiałem foto / video zrealizowanym przez gitarzystę Lemon SqueezerMacieja Smyka.

Lemon Squeezer 

To był mój czwarty koncert Lemon Squeezera. Wyróżniłbym go z kilku powodów. Ze względu na funkcję jaką pełniłem przy organizacji piwnego święta nie widziałem zespołu ani przez chwilę. Słyszałem za to wszystko od początku do końca. W tej chwili Lemon Squeezer to jedyny rockowy skład z Krasnegostawu, który jest w stanie zaprezentować godzinny program wypełniony autorskimi kompozycjami na przyzwoitym poziomie. Niektórzy zarzucają im wtórność. Łatwo porównują ich twórczość do innych znanych ogółowi zespołów. Sam to robiłem kilka razy na blogu. Po chmielakowym koncercie uważam jednak takie opinie za krzywdzące. Członkowie Lemon Squeezera nie ukrywając swoich inspiracji, wypracowali własny styl. W sobotę jasno dali nam do zrozumienia w jakiej estetyce czują się najlepiej. Jak gra się mocnego rocka w 2013 r.? Jeżeli nie było Was w sobotę w krasnostawskim amfiteatrze, musicie zapoznać się z nowym demem Wyciskarki Cytryny. Pojawi się ono jesienią, a wraz z nim poznacie odpowiedź na wyżej postawione pytanie.

Lemon Squeezer_Chmielaki

Dominik Kleszko

Armia

Żeby wszystko było jasne, na chmielakowym koncercie interesowała mnie tylko Armia i tylko z tego powodu też na niego się wybrałem. T. Budzyńskiego i spółkę widziałem kilkanaście lat temu w bloku tematycznym razem z KSU i Proletaryatem. Złote czasy dla dzieci śmieci. Zespół Armia przebył długą drogę od punka do obecnej formy, która mieści w sobie kilka stylów. Nie jestem już zajadłym fanem tej formacji, ale z przyjemnością wysłuchałem kawałków z wczesnych płyt: Aquirre, Niezwyciężony, Jeżeli… Liczyłem po cichu na jakiś cover Siekiery, ale myślę że T. Budzyński ma już dosyć wracania do tej prehistorii. Szkoda tylko, że frontman formacji nawet nie starał się nawiązać jakiegoś kontaktu z publicznością. Zespół po prostu zagrał koncert, oczywiście z bisami i zszedł ze sceny. Wydaje mi się, że trochę za krótko, zbyt oszczędnie, ale i tak najlepiej ze wszystkiego co widziałem/słyszałem na tegorocznych Chmielakach. Frekwencja na koncercie była dość słaba. Pod sceną bawiło się dosłownie kilkanaście osób. W ogóle na całej trzydniowej imprezie spotkałem jednego punka, który na tymże koncercie tańczył dziwaczne pogo przestępując jakby od niechcenia z nogi na nogę. Pamiętam jeszcze czasy jak na to stadne żłopanie piwa i koncerty zjeżdżały się załogi z całej Polski robiąc taki młyn pod sceną, że strach było wskoczyć w środek. Przeminęło z papierosowym dymem i zwietrzałym piwem. Po wyjściu zaliczyłem końcówkę koncertu Jamala na rynku. No tak, wszystko jasne… to tam były te tłumy. Raz, że impreza darmowa. Drugi, że tego właśnie potrzebuje młode pokolenie. Pobujać się i pokrzyczeć joł, joł…

Armia_Chmielaki

Leszek Wniebogłosy

Illusion

Trudno dzisiaj uwierzyć, ale dwadzieścia lat temu w polskiej telewizji publicznej (niekoniecznie po północy) można było zobaczyć teledyski polskich artystów wykonujących szeroko pojętą muzyką rockową. W latach 1994-1998 w TVP 2 emitowała program muzyczny Clipol, w którym były prezentowane nagrania Closterkellera, Wilków, Heya, Sweet Noise, O.N.A., Armii czy Illusion.

Dwa ostanie zespoły wystąpiły 24 sierpnia 2013 r. w ramach Chmielaków Krasnostawskich. Podczas nieco ponad godzinnego występu Illusion, przed oczami kilkakrotnie mignęły mi obrazki, które dwie dekady temu utkwiły w mojej głowie dzięki Yachowi Paszkiewiczowi. Widziałem Guzika z ufarbowanymi na niebiesko włosami maszerującego na koncert w Wojtku. Przypomniał mi się również Lipa na tle trójmiejskiego graffiti z Noża. Uświadomiłem sobie, że przez pewien okres zaraz po Clipolu, przełączałem na polsatowskie Halo-Gramy gdzie pojawiała się możliwość zobaczenia czarno-białej Vendetty. No i był jeszcze Cierń z ze znaczkiem Luzu w prawym dolnym rogu.

Miałem II i III na kasetach. Ucieszył mnie fakt, że krasnostawski koncert oparli na utworach z tych albumów. Głos Tomka Lipnickiego nie do zdarcia. Słychać to było w szczególności podczas wykonywania Tylko. Zresztą cały zespół od strony technicznej zaprezentował się bardzo dobrze. Mimo zapewnień Lipy, że muzykowanie z Illusion to fajna sprawa, odniosłem wrażenie, że koncerty grupy po reaktywacji to nic innego – tylko skok na kasę. Na scenie wyglądali trochę jak Myslovitz w ostatnich miesiącach z Arturem Rojkiem. Zagrali wszystko to czego oczekiwała licznie zgromadzona pod sceną publiczność – The Best Of. Nie było jednak tego czegoś co sprawia, że koncert z sentymentem wspomina się po latach. Mimo to następnego dnia po Chmiel Rocku obejrzałem wszystkie klipy zespołu na YouTube, a dzisiaj wystukałem te kilka zdań. Po zapowiadaną na grudzień nową płytę raczej nie sięgnę. Wolę te stare.

Dominik Kleszko

3 Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.