Droga na Olesin

Wielki Czwartek – ostatnie obmycie i wieczerzanie

Droga na Olesin

Każdy ma jakiś swój Olesin, i drogi, które do niego prowadzą. Najbardziej lubię te polne i zapomniane asfaltowe. Takie, po których można, a nawet trzeba, jeździć wolniej, manewrując między dziurami. Jak jedziesz czterdzieści na godzinę, zagapisz się i złapiesz pobocze, też nic złego się nie stanie. Rozchodzą się promieniście od swoich centrów: miast, gmin, wiosek. Kluczą w terenie stanowiąc dawniej nie lada wyzwanie dla kartografów. Dzisiaj namierzają je satelity.

Ja, da
Dla O.

duch mój taki kadłubek

złamany gęsim piórem

podparty

okulałym aksjomatem

dziurawą etymologią

bez celu donikąd

zatrzymał w pół drogi

wskazówki i dobre rady

ty jesteś dla mnie narkotyk

ulana kawa w dzień słoty

popatrz, za oknem cień zmajaczył

w szarą godzinę wyprałem z siebie

wszystkie krajobrazy

Mariusz Kargul

One Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.