Imieniny Stanisława Bojarczuka

Bojarczuk_2015Dnia 8 maja 2015 roku o godz. 12:00 na Rynku Miejskim w Krasnymstawie odbędzie się impreza „Imieniny Stanisława Bojarczuka. Tego dnia krasnostawianie uczczą drugą rocznicę odsłonięcia pomnika – ławeczki ludowego wieszcza, ufundowanego przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Krasnymstawie, a zaprojektowanego przez Karola Badynę.

W samo południe usłyszymy kilka wypowiedzianych interpretacji sonetów, natomiast Paulina Dąbrowska poetycko – lirycznie odśpiewa dwa wyjątkowej urody utwory pochodzące z tomu „Linie liryki”. Wydarzeniu towarzyszyć będzie okolicznościowa, plenerowa wystawa fotograficzna pt. „Krasnystaw Stanisława Bojarczuka. Genius loci kresowego partykularza”, przygotowana niegdyś przez jego nieugiętego propagatora Mariusza Kargula i Dariusza Włodarczyka.

Kim jest Bojarczuk? Fenomen jego osoby doskonale oddaje wyimek z rozmowy pomiędzy Mariuszem Kargulem i Andrzejem Stasiukiem, przeprowadzonej 27 stycznia 2013 r. w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli.

„Nie trzeba Bojarczuka bronić – mówi Stasiuk. Jeżeli o mnie chodzi zdecydował czysty przypadek. Nie jestem znawcą Bojarczuka, kompletnie. Po prostu któregoś dnia w Krasnymstawie zaczęliśmy o nim rozmawiać (z Mariuszem Kargulem – przyp. red.) i obejrzeliśmy miejsca, gdzie żył, którędy się przechadzał, i odczułem, że to może nie jest jakoś ważna literacko postać. To jest bardzo ważna postać w sensie takiej opowieści o kulturze polskiej. Jako taki fenomen polskości, chłopskości i takiej narracji o tym, czym jest nasza ojczyzna. Ze swoimi tęsknotami, ze swoimi nieudolnościami. Kim jest Bojarczuk? Typowym Polakiem, który wyrasta z kultury bardzo niekulturalnej, chłopskiej, bardzo marginalnej, kultury niepiśmiennej, powiedzmy. Jednocześnie tym swoim szalonym huzarskim temperamentem próbuje się wedrzeć na absolutne wyżyny liryki – podbija sonet. Chyba najtrudniejszą, tak naprawdę, formę literacką, na świecie, w literaturze Zachodu. On dokonuje cudów, żeby się zmieścić w tej metryce. I żeby nie wypaść jednak z roli tego chłopa, któremu słoma z butów wychodzi. A jednocześnie się tego nie wstydzi, bo nie udaje, że jest kimś innym. I dla mnie to jest fascynujące w tej postaci. To usiłowanie, to przekroczenie własnego losu. Przekroczenie losu chłopskości, przekroczenie losu polskości. I diabli wiedzą jaki jest ten efekt literacki. On jest fascynujący w sensie takiej zabawy formą”.

Chcecie dowiedzieć się więcej na jego temat? Piątkowe obchody jego imienin będą do tego doskonałą okazją. Zapraszamy!

Dominik Kleszko 

 

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.