Miąższ na Chmielakach – relacja subiektywna

Ich koncert nie przyciągnął na krasnostawski rynek tłumów. Pod tym względem wydarzenie nie mogło konkurować z występami Jamala czy Braci, które podczas tegorocznych Chmielaków Krasnostawskich oglądała kilkutysięczna publiczność. Nieznany szerzej nad Wieprzem Miąższ w sierpniowy wieczór dokonał czegoś innego. Mając na uwadze okoliczności, w których przyszło mu się zaprezentować, był sprawcą zjawiska wartego odnotowania. W krótkim czasie przekonał do siebie wybredną krasnostawską publiczność. Miąższowe audytorium stanowili w znacznej części chmielakowi goście, zmęczeni trzydniową degustacją złotego trunku, mający niejednokrotnie problem z odczytaniem nazwy zespołu z plakatów. Pomimo stosunkowo późnej pory pod ratusz zawitali również ci, którym twórczość tria była znana oraz osoby świadomie wyrażające chęć zaznajomienia się z nią. Prawie wszyscy byli usatysfakcjonowani. Gromkie brawa na zakończenie i bis. Miła niespodzianka dla zespołu, którego poprzednia wizyta w grodzie Szczeka nie wywołała oczekiwanego zainteresowania. Od dawna trzymam kciuki za JoannęSebastiana i Karola między innymi dlatego, że tak wyraziście kontrastują ze scenicznym populizmem i gwiazdorską impertynencją. Koncertem w ramach Chmielaków udowodnili to po raz kolejny.

Dominik Kleszko

Miąższ to kompletnie nie moje klimaty. Zespół jest jednak na swój sposób oryginalny. Bezpretensjonalność, radość z tego co się robi stanowi o jego sile. Absurdalne poczucie humoru na pewno nie spodoba się każdemu, ale to bardzo dobrze. Niektórzy tego nie ogarną bo to za trudne. Po co myśleć, jeśli można kręcić tyłkiem w jakimś dens klubie lub żłopać piwo w knajpie? Nie lubię tłoku, więc ucieszyła mnie frekwencja na chmielakowym koncercie. Widziałem, że nawet zastępca burmistrza Krasnegostawu  bawił się i nie przeszkadzały mu padające kilkukrotnie ze sceny wulgaryzmy. Był luz, a nie sztywniactwo i spinanie się aż do obesrania. Obce mi jest oddawanie pokłonów i otaczanie kogokolwiek czcią. Wolę zwykłych ludzi, a nie posągowe postacie.

Miąższ_chmielaki_02

Leszek Wniebogłosy

foto i video: Marek Grzywna

One Comment

Dodaj komentarz