Najlepsze lubelskie epki 2015 roku

Pewnie myśleliście już, że tego zestawienia nie będzie, co? To Was zawiodę, ha. Jest i to inne niż w ubiegłych latach. Epki ułożone w kolejności od 1-12, a nie tak jak to było ostatnio 12-1. Taka niespodzianka. Nie musicie już scrollować, aby jak najszybciej zobaczyć co jest na pierwszym miejscu. To budowanie emocji i napięcia też nie służyło nikomu. Były skargi, że lektura w takiej formie zbyt dużo zdrowia kosztuje. W tym roku od razu wszystko wiadomo. Najlepszą lubelska epkę w 2015 roku nagrał The Underground Man.

01 The Underground Man – „From the Basement” (n/a)

Mimo mocnych działań promocyjnych ze strony zespołu (patrz: teledyski realizowane przez Michała Brauma, występy w Trójkach, TVN-ach czy dziesiątki koncertów zagranych w całym kraju i nawet kilka w Europie) mam nieodparte poczucie, że „From the Basement” przepadła wśród ubiegłorocznych premier. Nie pochylił się nad nią żaden poważniejszy portal piszący o polskiej muzyce, blogosfera też przemilczała sprawę. Szkoda, bo to naprawdę dobra muzyka jest, o czym troszkę pisałem TUTAJ. Może zbyt brytyjska jak na nasz lokalny grajdoł? Rok temu w tym podsumowaniu święcił triumfy Mohipisian, któremu wyspiarskie inspiracje też nie są obce. Obie kapele mają poniżej tysiąca lajków na fb. Przypadek? Nie sądzę.

02 Hidden World – „Singles” (Antena Krzyku)

Post hardcore’owy dream team z Puław, jak pozwoliłem sobie nazwać Hidden World rok temu i ich swoiste „Best Of” – o czym w TYM samym miejscu. I to chyba tyle na temat „Singles”, co by nie wklejać po raz wtóry rzeczonej notki. Aha, większą karierę od zespołu zrobił póki co ich bębniarz solo, ale w nieco innej materii. Jego plakaty i okładki płyt zasmarkały mi w ubiegłym roku fejsbukowego łola na niespotykaną skalę. Proszę nie myśleć, że narzekam. Wcale nie, bo lubię prace talkseeka. Świetna wystawa na Spring Breaku, koncert Hidden World tamże również.

3. Mel Tripson – „VI YD” (n/a)

Moi pupilkowie Melowie, a jak! Łamacze serc lubelskich niewiast. Zawstydzacze strarszych kolegów po fachu. Młodzi stażem, ale już wyjadacze: koncertowi, telewizyjni i radiowi. Najbardziej medialny lubelski zespół, napisałbym. Trochę tacy nasi celebryci lubelscy. Dużo w temacie zrobił ich guitarman Filip Parocki. Zagrał z U2, a później się zaczęło: wywiady, zdjęcia, autografy. Nie byłoby ich jednak na trzecim miejscu, gdyby na „VI YD” nie zrobili swojego, o czym przeczytacie TUTAJ i TUTAJ. Cegiełkę, a nawet cegłę do sukcesu dołożył Borys Kunkiewicz, który wyprodukował epkę, uzupełniając ją świetnym remixem „Back ‚n’ Reloaded”.

4. Starmat – „Shadows” (n/a)

Niby lubelskie zestawienie, ale bez wątku zagranicznego się nie obędzie. Starmat to projekt londyńskiego producenta Lucky Stara i pochodzącej Lublina, a mieszkającej w Szwajcarii Olgi Matuszewskiej. Matu jak kto woli. Mimo, że kooperacja międzynarodowa, to mniemam, że mało kto o niej słyszał. Sprawdźmy social media: YouTube – 3 subskrybentów (był nawet klip, ale już go nie ma), Facebook – 69 polubień (w końcu mamy do czynienia z pościelowym electro), Soundcloud 78 followersów (mniej niż ja). Niemniej jednak popularniejszy Lucky Star podlinkował gdzie trzeba i odsłuchów trochę się nazbierało. Całe szczęście, bo szkoda, żeby z takim graniem tkwili w niebycie. Posłuchajcie koniecznie!

5. LLS / Kara Boska – „Inherencja” (Attenuation Circuit)

Leszko, Leszko mój koleżko doczekałeś się w końcu sławy i chwały! Tyle lat rzeźbienia na lokalnym rynku, bez większego odzewu, a tu 2015 rok i taka niespodzianka – przeskok na europejskie salony. Cieszę się bardzo, że mogłem Ci pomóc przy organizacji tych wszystkich koncertów, wydawaniu płyt, ba kaset nawet. O ile dobrze pamiętam to po trosze przyczyniłem się do rozpoczęcia Twojej współpracy z Adamem Mańkowskim aka LLS, wysyłając mu do Magnetoffonu press pack dotyczący „Cementowego pejzażu”. Więc może powinieniem napisać na początku: Kleszko, Kleszko… Żartuje oczywiście. To wszystko zasługa Twojego uporu i wytrwałości w tym co robisz, a wychodzi Ci to coraz lepiej. Najlepsza rzecz Kary Boskiej w karierze, LLS nie wiem, bo wszyskich nie znam.

6. bitykradne – „Moments” (n/a)

Czasem fajnie jest wydać płytę, pojechać da radia, aby ją popromować, a przy okazji porozmawiać o muzyce z kimś kumatym. O projekcie bitykradne dowiedziałem się od Marka Rycaka z Radia Lublin, gdzieś w okolicach premiery „Nowej Lubelskiej Muzyki 2”. Nazywany tu i ówdzie złodziejem bitów (ależ oryginalnie) albo złodziejaszkiem (to już lepiej) producent z Międzyrzecza Podlaskiego pokazał się z dobrej strony już wcześniej nagrywając epkę z niejaką Ailo. Ja o tym, jak już napisałem, w 2014 roku nie wiedziałem. Szybko nadrobiłem temat, co i Wam radzę. Do obczajenia Soundcloud, Bandamp i Youtube, szczególnie kanał nourish. Tam nowe, jeszcze lepsze rzeczy mistrza Abletona (też mu nadam jakąś ksywke, a co) nagrywane w Niemczech, gdzie obecnie bitykradne przebywa.

7. Miss Papima – „Miss Papima” (n/a)

Ekipa, która ma w składzie czarodzieja, ale o tym już pisałem przy okazji premiery „NLM 2”, gdzie Miss Papima umieściła „Magazyn Węgla”. Na epce znajdziecie lepsze kawałki od niego, chociażby „Depresyjną Panią Domu”, do której powstał teledysk czy znane z Lublisty Radia Lublin – „Korzenie” Epka wyszła w formie fizycznej, ale póki co widziałem ją tylko na zdjęciu w internecie. Zapytacie w takim razie skąd wiem, co dobre a co jeszcze lepsze. Ano z ich strony, gdzie można było odsłuchać całość. Wy się jednak z niej niczego nie dowiecie, bo w tej chwili nie działa. Czarodziej zaniemógł, chyba. Swoją drogą może być zmęczony po wyczarowaniu Miss Papimie występu na Oświęcim Life Festivalu 2015.

8. leave. – „leave.” (n/a)

Czas na jakieś pierdolnięcie w tym zestawieniu. leave. z małej litery i kropką na końcu uformowało się w 2015 roku. Jako, że mało do tej pory „kopiuj wklej” w tym wpisie to… tadam: „Jest to świeży projekt ludzi związanych z lubelską sceną muzyczną od dłuższego czasu, grających w kapelach takich jak Workplace czy Black Sunflowers. Ściana dźwięku niesiona mocnymi riffami, przestrzennymi gitarami i równie przestrzennym wokalem”. leave. tworzą: Marcin Ligiencki (gitara, wokal), Paweł Strzelecki (gitara), Hubert Miklewski (gitara basowa), Kuba Jaworowski (perkusja). Epka chłopaków otagowana jako: alternative rock, post-punk, post-rock, shoegaze do kupienia na Bandcamp za „płać ile chcesz”. Dla mających urazę do tej platformy odsłuch także na YouTube i Soundcloud.

9. Plastikon – „All The Things That You Need” (n/a)

Mój blog, moje zestawienie, moi koledzy w zestawieniu. Z Arkiem wypiłem więcej piwa i wódki niż z Leszkiem. Pomieszkiwaliśmy przez jakiś czas po sądziedzku na osiedlu Jana Pawła II w Tomaszowie Lubelskim. Mało tego uczęszczaliśmy do katolickiej szkoły. Żaden z nas świętym nie został, jeszcze. Słuchało się Radiohead wtedy raczej. Zdziwienie mnie ogarnęło, jak po latach dowiedziałem się, że Arek tworzy chilloutowe, downtempowe beaty, a nie dajmy na to wymiata na gitarze w Betanjehu. Wydana własnym sumptem epka do kupienia na Bandcamp.  Świeżynki dostępne na Soundcloud, gdzie Plastikon ma 364 followersów. Wstydź się Starmacie!

10. Angerfish – „Demo” (n/a)

Angerfish powstał w październiku 2014 roku. Założony został przez czterech entuzjastów chcących grać to, czego sami chcieliby słuchać. Efektem tego jest muzyka z pogranicza grunge’u, rocka alternatywnego i stoner rocka, której bliska jest zarówno idiotyczna prostota, jak i wyrafinowane konstrukcje. W skład zespołu wchodzą obecnie: Patryk Wieczorkiewicz (wokal), Maciej Bielak, (gitara elektryczna), Michał Kusiak (gitara basowa) oraz Igor Kalbarczyk (perkusja). Opis kapeli pochodzi z płyty „NLM 2”. Mam trzy CD sztuki dla pierwszych komentujących. Nie bać i wpisywać niżej, co myślicie o tych wypocinach, epkach, kondycji lubelskiej sceny muzycznej i tym podobniej.

11. Betanjehu – Betanjehu vs. wszystko” (Centrum Badania Możliwości)

Tu zrobię autowklejkę z niedawnego tekstu o Centrum Badania Możliwości: „Album ukazał się w limitowanym nakładzie 100 sztuk nakładem nowego lubelskiego labela CBM. Jest także częścią komiksowej Kolekcji Maszina, a to za sprawą oprawy graficznej, którą stworzyli Mikołaj Tracz (AKA Wszystko) i Maciej Pałka. Treść muzyczną pod postacią trzech kompozycji: „Betanjehu”, „Betanjehu vs. Wszystko”, „Wszystko” zarejestrowano w Domu Słów. Odpowiadają za nią: Maciej Połynko, Tadeusz Cieślak, Maciej Pałka, Mikołaj Pacholczyk, Łukasz Prokop i Mikołaj Tkacz. W tytułowym „naprzeciw siebie” stają tutaj post rock, jazzowy hałas i abstrakcyjne elektroniczno – trzeszczące improwizacje Tkacza. Przez ponad pół godziny instrumenty nawzajem się przekrzykują, co napędza muzyków i wyzwala iście piekielną energię. W efekcie czego otrzymujemy – jak ładnie to określili redaktorzy Studenckiego Radia Żak Politechniki Łódzkiej – apokaliptyczną płytę, która według mnie śmiało może robić za soundtrack do końca świata”.

12. Dziadowski Projekt – „Zarzewie” (n/a)

Zaraz będzie, że to nie z Lublina. W internetach pisze Lublin, więc będę się tego trzymał. Chociaż do Dziadowskiego Projektu przyznają się Sandomierz i Kraków nawet. Takie się nam trio udało! Formacja to połączone sił Kipikaszy i Snowida. Poruszają się w klimatach: electronic, dub, folk, dubstep. Mądre głowy wymyśliły na to określenie dziadstep! Epka w digitalu na Bandcampie. Dwie ostanie dostępne sztuki fizyka kupiłem na Offie ja. Tym wtrętem festiwalowym numer dwa kończę. Koniec.

Słuchał i przemyślenia spisywał:
Dominik Kleszko

2 Comments

  1. Nie boję się i piszę: zestawienie bardzo w porządku. Cieszy mnie Hidden World na podium.
    Ze scena lubelską wcale nie jest tak źle, jak niektórzy marudzą. Wystarczy troche poszukac, albo po prostu ruszyć tyłek z domu.
    Tak właśnie.
    Czekam na następne.

  2. Ojczyzną mą ziemia łódzka, ale to z lubelską muzą dzięki tobie jestem bardziej zaznajomiony. I o ile mi wiadomo, nie ja jedyny. Zestawienie zacne. The Underground Man wam się udali. Życzę im jak najlepiej. Z tej dwunastki jeszcze szczególnie dobrze podszedł mi bitykradne i Plastikon.
    No, fajną macie muzę tam, fajną.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.