Najlepsze lubelskie single 2013 roku

Ponoć całych płyt się teraz nie słucha. Królują pojedyncze piosenki załadowane do iPodów czy telefonów. Ułożone w playlisty na YouTubie lub Spotify, dają się łatwo za pomocą jednego kliknięcia odtworzyć. Samo dobro. Bez wypełniaczy. Tylko co lubimy. Tym w obecnych czasach jest singiel. To my wybieramy najlepsze utwory z ulubionych albumów. Artyści coraz częściej zostawiają nam samym taką decyzję. Nawet radia nie sugerują się nominacjami wytwórni. Single to teraz najczęściej małe kwadratowe obrazki obok utworów w serwisach streamingowych lub iTunesie. Do zestawienie najlepszych lubelskich tego typu utworów wybrałem jednak te, za które ich wykonawcy chcieliby, aby uchodziły. Zadanie przyznam niełatwe, ale chyba się udało.

10. Kara Boska – Czas

Na koncie ma cztery wydane własnym sumptem płyty. Niezliczoną ilość pojedynczych nagrań zamieszczonych w internecie, niejednokrotnie zobrazowanych amatorskimi teledyskami. Twórca płodny niebywale. Muzykę tworzy na instrumentach, których zwykły zjadacz chleba nazwać nie umie. Nagrywa otaczające go dźwięki. Sampluje, dodaje wrzaski, trzaski i składa do kupy. Powstają z tego najczęściej formy muzyczne nie wykraczające poza 2 minuty. Jeden z ostatnich jego tworów, kompozycja zatytułowana nota bene Czas wykracza poza tę formułę. Jest dłuższa i bardziej przystępna dla przeciętnego odbiorcy muzyki. Konkludując zatem. Kara Boska na miejscu 10. Trochę po znajomości, trochę z braku obiektywizmu, z sympatii również. Jednakże najbardziej dlatego, że to dobry track jest. Krok w nowy rok. Leszku, a także Marku idźcie tą drogą!

9. Gigaprema – Na wieki

Poboczny projekt Piotra Kali z Na Tak. Poligon doświadczalny dla wspomnianego zespołu. Mam nadzieję, że artysta się nie obrazi za to stwierdzenie. Utwory Gigagpremy zamieszczone na bandcampie brzmią trochę jak demówki jego podstawowego zespołu. Trafiają się jednak perełki. Dajmy na to Na wieki. Elektronicznie  niezobowiązujące plumkanie, bez ciśnienia na dobrze brzmiący wokal. Pachnie majem. Powinien, został nagrany wiosną na wsi pod Lublinem. A jak się mylę, to wolałbym, żeby nikt mnie z tego błędu nie wyprowadzał. Kompozycja powstała, zresztą jak poprzednie w szczytnym celu. Kupujesz utwór – dorzucasz się do opału dla artysty, na jak widać ciężką zimę.

8. Mohipisian – Run

Po raz drugi w zestawieniu… w dwuletniej historii tego rankingu znalazł się Mohipisian. Run to… drugi singiel z zapowiadającego od kilku lat długograja. Coś się zmieniło przez ostatni rok? Jeżeli zespół jeszcze istnieje, to pewnie niewiele. Wklepuje, więc… dwa odpowiednio zmodyfikowane, mądre zdania sprzed roku. Muzyka Mohipisian to gitarowo–alternatywno–psychodeliczna mieszanka brzmień nawiązująca do klasyki lat 60 tych. ….dwa lata temu uznałem ich za odkrycie na lubelskiej scenie muzycznej. Wydawało się, że ich kariera nabierze większego rozpędu.  Po 24 miesiącach mamy jednak  tylko… dwa utwory, ale za to jakie !

7. ZaStary – Przypaszcz

ZaStary to solowy projekt znanego z formacji Crab Invasion Jakuba Sikory. Jego twórczość najlepiej określa termin lo-fi pop. Według samego autora jest to psychodeliczna, sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa, ukrytego za ciepłym, wygodnym szumem kasety magnetofonowej. Przypaszcz wyznacza kierunek zmian, które projekt rozwinie na drugim, po epce Stary Dance pełnowymiarowym wydawnictwie. Za punkt wyjścia do dalszych muzycznych poszukiwań Jakub wyznaczył sobie operowanie udziwnionymi harmonicznie piosenkowymi formami, zestawionymi z elektroniką, ambientem, rytmiczną kombinatoryką i niejednoznacznymi tekstami. Singiel, jako jedno z nielicznych wydawnictw z Lubelszczyzny dostępny do odsłuchu na Spotify.

6. Futurospekcja – Łamacz

Tytułowy kawałek robiłem niemiłosiernie długo. Najpierw powstał perkusyjny rdzeń, który tak bardzo przypadł mi do gustu, że nie chciałem go niczym zanieczyszczać. W końcu uznałem jednak, że rzecz lepiej by brzmiała, gdybym dodał jakąś subtelną linię melodyczną, oplatającą całą konstrukcję; musiała to więc być harfa. Poza tym, dodałem także rozpływające się partie klawiszy i sugestywną linię basu. W efekcie powstał chyba najmocniejszy kawałek, jaki do tej pory zrobiłem. Z wyraźnie hip-hopową rytmiką, łamiący dokładnie tak, jak lubię najbardziej.

/Błażej Gębura/ 

5. Na Tak – Pamięć

Już nie zapomnisz mnie, piosenka ci nie da zapomnieć – śpiewał przed wojną aktor Aleksander Żabczyński. Co film Zapomniana Melodia ma wspólnego z lubelskim zespołem? Już śpieszę z odpowiedzią. Mianowicie indeks numer 9 na drugiej płycie grupy zatytułowanej 13. Pod nim znalazł się bowiem pierwszy singiel ją zapowiadający – Pamięć. W tekście tegoż nawiązano do wspomnianej kompozycji Henryka Warsa sprzed kilkudziesięciu laty. Dodatkowo mamy zastosowany w tym utworze auto-tune. Wszyscy chyba pamiętają najpopularniejsze utwory Cher z lat 90-tych, więc nie będę się rozwodził na czym ten efekt polega. Zrobię to przy Najlepszych lubelski płytach 2013 roku. Tam Na Tak znalazło się znacznie wyżej.

4. Mel Tripson – Talk To Me

Wygrali Stasia. Zagrali przed Plug&Play i Crab Invasion. Zarejestrowali audycję dla Radio Lublin. Niedługo wystąpią podczas finału WOŚP w Świdniku. Zebrali 540 lajków na Facebooku. Wszystko to w niewiele ponad miesiąc. Kim jest Mel Tripson? Odpowiedzi szukajcie TUTAJ. Debiutancki singiel Talk To Me nagrali pod okiem Borysa Kunkiewicza. Jaki to gatunek? Miodek i pistolety. Inspiracje? Meshuggah i Gosia Andrzejewicz. Młodzieńcze poczucie humoru i takoważ energia. Byłem na obu ich koncertach. W 2014 roku jeszcze nie raz nas zaskoczą.

3. Tokyo Space Shop – Rise and fall of beach tv

Termin vaporwave w polskim internecie pojawia się najczęściej jako tag określający dokonania tworzącego pod pseudonimem Tokyo Space Shop – Przemka Zielińskiego z Lublina. Jego Rise and fall of beach tv śmiało można nazwać elektroniką opierającą się w dużej mierze na muzycznym recyklingu. Bliski estetyce chilwave, powstały w głównej mierze z sampli utwór zajmuje wysokie miejsce w rankingu najlepszych singli 2013 roku portalu Rate Your Music. Jako ciekawostkę dodam, że kompozycja została wydana również na dyskietce przez Diskette Records LTD.

2. oly. – the chapter

Większość piosenek songwriterki z Nałęczowa oparta jest na gitarze akustycznej. the chapter odbiega od nich klimatem. Mroczne, niepokojące, elektroniczne dźwięki uzupełnione zjawiskowym śpiewem przypominają kompozycje z debiutu Fever Ray. Utwór jest wynikiem współpracy z producentem Karolem Funkensteinem Murawskim. Został wyróżniony w konkursie miesięcznika Estrada i Studio. Znalazł się na płycie będącej dodatkiem do październikowego numeru magazynu.

1. Crab Invasion – Dart

Drugi singiel z płyty z Trespass lubelsko-warszawskiej grupy okazał się jej najmocniejszym punktem. W nawiązującej brzmieniem do funku z lat 70-tych, jak i klubowej muzyki ostatniego dwudziestolecia kompozycji Kraby na szeroką skalę użyły syntezatorów – instrumentarium w ich dokonaniach jak dotąd rzadko słyszalnego. Utwór został opatrzony bezbłędnym, nieprzyzwoicie chwytliwym refrenem. Posypały się porównania z The Car Is On Fire. Zarzucano im zdejnarowiczenie. Inni chcieli widzieć w zespole drugi Kamp!. Patrząc na kolejne muzyczne podsumowania za ubiegły rok nie należało się jednak doszukiwać w tych recenzenckich odniesieniach pejoratywnych znaczeń. Dart został zasłużenie wyróżniony przez wszystkie najważniejsze portale i blogi traktujące o polskiej muzyce niezależnej. Co do tego, że jest to jedna z najciekawszych kompozycji jakie powstały w naszym kraju w ubiegłych dwunastu miesiącach także i ja nie mam wątpliwości. Napiszę nawet więcej. Dart jest najlepszym lubelskim singlem 2013 roku.

Dominik Kleszko

 

One Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.