Najlepsze lubelskie utwory 2012 roku

Już po raz drugi w historii BSNK próbuje ocenić ostatnie 12 miesięcy na lubelskiej scenie muzycznej. Względem ubiegłorocznego podsumowania, aktualne jest bardziej rozbudowane. Składa się z trzech części, w których przybliżę Wam najlepsze według mnie utwory, epki i płyty powstałe w 2012 roku w naszym regionie. Na początek piosenki. Zestawienie składa się z trzynastu pozycji. Liczba dość nietypowa jak na  tego typu rankingi. Jest ona jednak wynikiem selekcji podczas, której nie chciałem pominąć żadnego znaczącego dokonania artystów z Lublina i okolic. Pod tytułami ukryte są linki do opisywanych utworów, zamieszczonych na zewnętrznych platformach muzycznych. Kto jeszcze ich nie zna, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości. Najlepiej podczas lektury tego tekstu.

13. Porno Flower – Ulice

Porno Flowers są w tej chwili na etapie nagrywania debiutanckiego dema. Sukcesywnie selekcjonują i dopracowują zgromadzone dotąd utwory. Pierwszego, trochę szkoda, że najmniej reprezentatywnego singla – Ulice (zarejestrowanego jeszcze wiosną tego roku) udostępnili na swojej oficjalnej stronie. Na kanale YouTube dostępne są dodatkowo inne utwory w wersji live: ObrazyPuste miejscaNa wojnę, Dyskoteki, ŚladyMiasta, Bułgarskie Nowy maj. Gdy nabiorą wreszcie finalnego, studyjnego kształtu maja duże szanse by pojawić się w podobnym zestawieniu za rok, prawdopodobnie na wyższych pozycjach niż omawiana piosenka. 

12. Stonkatank – Hati

Rozrzut gatunkowy może sugerować schizofrenię ale nie byłem w stanie zrezygnować z żadnej części muzyki którą żyję. Stonkatank ma brzmieć tak, że nie wiesz czy przyszedłeś na imprezę klubową czy na koncert. Ma brzmieć jak drumstepowe remixy rockowych kawałków i rockowe covery elektronicznej sceny. Ponieważ wyjątki potwierdzają regułę, w to wszystko wplątane są także czystsze gatunkowo kawałki z obydwu stron mocy. Tak pisze o swoim projekcie Borys Kunkiewicz. Do tej pory opublikował kilka pojedynczych utworów. Hati to esencja jego dotychczasowej twórczości. Czekam na więcej.

11. Michał Wendeker – She Gave Me Hope

Michał Wendeker jest jednym z najbardziej charakterystycznych nowych głosów na polskiej scenie muzycznej. Dodatkowo sam gra na gitarze, basie, bębnach i pianinie, jak również produkuje własne nagrania. She Gave Me Hope pochodzi z nagranej podczas jednej 8-godzinnej sesji na żywo epki True. To soczysty blues o zabarwieniu soulowym, jakiego nie powstydziliby się artyści zza wielkiej wody. Urokowi kompozycji nadają rytmiczne pianino oraz towarzysząca mu sekcja smyczkowa. She Gave Me Hope dostrzegli jurorzy Make More Music, nominując utwór do nagrody publiczności organizowanego przez Empik konkursu. Michał to również świeżo upieczony laureat plebiscytu Skoda Auto Muzyka.

10. ZaStary – Radykalne wróżby

Najciekawszy numer z płyty Stary Dance Jakuba Sikory, na co dzień lidera Crab Invasion. Radykalne wróżby przenoszą nas w świat nie tak odległy od tego wykreowanego na ostatnich płytach przez Ariela Pinka. Leniwie, niezobowiązująco, z sentymentem do lat 80 – tych, a wszystko to ubrane w ładną melodię ozdobioną urzekającymi cymbałkami. Chociaż początek nasuwa skojarzenia z dokonaniami niejakiego Squarepushera, możecie być spokojni. ZaStary nie zmusza nas do parkietowych wygibasów, raczej umili sjestę w czasie upalnych dni.

9. Servants of Silence – Energy from Sunlight

Doskonała wizytówka debiutującego zespołu z Puław. Najbardziej singlowy utwór z ich debiutanckiej epki Weightless Thoughts. Jak na prog-rock stosunkowo krótki, ale za to z porządną dawką energii. Mamy w nim wszystko to co charakteryzuje ten gatunek muzyczny czyli przesterowane, pełne efektów gitary, ciekawie skonstruowaną sekcję rytmiczną oraz właściwie umiejscowione klawisze. Servants of Silence piszą o sobie: Naszym celem jest tworzenie muzyki wywołującej jak najwięcej emocji. Staramy się aby nasze kompozycje były niepowtarzalne i pozostawały w pamięci przed długi czas. Czy tak jest? Najlepiej przekonać się na własne uszy.

8. Golden – Bezinteresowny

Golden to reprezentant duetu producenckiego Złote Twarze oraz 1/2 ekipy Prawdziwe Jutro projekt. W 2006 roku wypuścił swój ostatni rapowany singiel Dobre Dni. Od tamtej pory wokalnie udzielał się jedynie na koncertach. W ciągu tego czasu zgromadził kilka grubych zeszytów z tekstami. Ciągłe zapisywanie kolejnych stało się impulsem do ponownego zmierzenia się z mikrofonem. Pierwsze efekty już znamy. Bezinteresowny to zapowiedź mixtejpu Ostatnie Pokolenie Placów Zabaw. Emocjonalne podejście do muzyki i treści jakie charakteryzuje ten track ma być także wyznacznikiem klimatu całego albumu. To co, jesteście gotowi na chwilę refleksji?

7. Infradźwięki – Gwiazdka

Wyprodukowana przez Macieja Cieślaka ze Ścianki Gwiazdka to najlepsza kompozycja z debiutanckiej płyty Infradźwięków, której masteringiem zajął się sam Andrzej Smolik. Ta kameralna, wyciszająca post-rockowa kompozycja to wręcz idealna propozycja na długie zimowe wieczory. Jej marzycielski klimat powoduje, że zdobywa ode mnie jeszcze jedno wyróżnienie, mianowicie już teraz – tytuł najlepszej piosenki świątecznej 2012 roku.

6. Miąższ – Awangardowa suszarka


Chcąc poznać cały potencjał tego utworu, musicie wybrać się koniecznie na koncert Miąższu. To z jakim wdziękiem Joanna Zawłocka wyśpiewuje surrealistyczny tekst piosenki pomagając sobie przy tym suszarką do włosów pozostaje na długo w pamięci. W studyjnej wersji zespół wspomógł na trąbce Antoni Ziut Gralak dodając piosence w stylu r’n’b nieco jazzującego klimatu. Melodyjny rozkoszny refren, ciepłe akustyczne  brzmienie niczym z  koncertów MTV Unplugged sprawiły, że utwór od momentu premiery cały czas pozostaje w moim przenośnym odtwarzaczu mp3. Bo kto nie lubi poczuć  czasem ciepłego wiatru na twarzy, szczególnie gdy za oknem grudzień.

5. Na Tak – Kosmos

Utwór lekki jak piórko. Oszczędny w warstwie muzycznej z wysuniętym na pierwszy plan wokalem. Przestrzenny, swobodny, ładnie zaśpiewany. Klimatem przypominajcy nieco Air, Godfrapp czy Röyksopp, a więc wszystko co najlepsze w elektro-popie ostatniego dwudziestolecia. Mówi się, że każdy z nas  ma swój kosmos do przebycia. Ja już swój przemierzyłem i z chęcią zrobię to jeszcze wielokrotnie. Polecam także Wam tą podróż. Nie zajmuje dużo czasu. Tylko 6 minut i 19 sekund. Warto zaryzykować. Na Tak to bowiem muzyka nie trzymająca się żadnych kanonów, wolna i prawdziwie szczera. Stworzona z wyrzeczeń, pracy i zabawy, co słychać w każdym dźwięku.

4. Mohipisian –  Intolerable

Intolerable to pierwszy utwór zapowiadający debiutancki materiał zespołu, którego ambicją jest przywrócenie należnej atencji dla ambitnego rockendrolla. Muzyka Mohipisian to gitarowo – alternatywno – psychodeliczna mieszanka brzmień nawiązująca do klasyki lat 60 tych. Rok temu uznałem ich za odkrycie na lubelskiej scenie muzycznej. Wydawało się, że ich kariera nabierze większego  rozpędu.  Po 12 kilkunastu miesiącach mamy jednak  tylko jeden utwór, ale za to jaki !

3. Plug&Play – You are my radio

Macie swoje ulubione piosenki o radiu? Jeżeli myślicie o ułożeniu takiego rankingu tą propozycję powinniście wziąść po uwagę. You are my radio to drugi po Alice from the stars singiel z płyty Why so close? Jest on  dowodem, na to że ciekawe i niebanalne rozwiązania kompozycyjne nie muszą oznaczać braku przebojowości. Przez portal WAFP utwór został okrzyknięty prawdziwą popową perełką, której refren powinien wejść do kanonu radiowych audycji. Nic dziwnego. Utwór wyróżnia się przestrzennym brzmieniem, melodyką i liryczną konwencją charakterystyczną dla nowej fali lat 80-tych. Włączcie czasem Radio Zet, a usłyszycie Talking Heads, Utraxox czy INXS. Dlaczego nie Plug&Play? Nie wiem.

2. Crab Invasion – Caps

Zbawcy polskiego indie-rocka? Jeżeli cała płyta będzie tak dobra jak Caps to ten tytuł za kilka miesięcy mają na bank w kieszeni. Utwór brzmieniowo i realizacyjnie przewyższa poprzedni singiel Krabów Lesson 01/ Margin of Order. Muzycznie to mieszanka wszystkiego co najlepsze w twórczości The Car Is On Fire, The Cars i …Georga Micheala. Co do tego ostatniego artysty nie jestem w tym przypadku przekonany, ale słyszałem już trzy niezależne opinie łączące go z tym trackiem, więc coś musi na rzeczy.

1. Plug&Play – Cities I’ll never go to

Piosenka Cities I’ll never go to, to zapowiedź kolejnej epki Plug&Play. Jej premiera odbyła się w wyjątkowych okolicznościach. Znalazła się bowiem na składance Music Alliance Pact – November 2012 brytyjskiego magazynu Guardian wśród innych nowych utworów z całego świata. Wyboru  do tego prestiżowego zestawienia dokonał Łukasz Kuśmierz. Ja idę krok dalej i umieszczam  Cities I’ll never go to na czele listy najlepszych utworów nie tylko listopada, ale i całego 2012 roku. W zawężeniu do lubelskiej sceny muzycznej oczywiście. Chociaż i w szerszym kontekście na liście moich ulubionych singli kończącego się roku zajmą wysoką pozycję.

 

Dominik Kleszko

6 Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.