Po Krasnystaw Rocks!

Druga edycja organizowanego przez Krasnostawski Dom Kultury Przeglądu Zespołów Rockowych Krasnystaw Rocks! nie powtórzyła niestety frekwencyjnego sukcesu pierwszej. Przyczyn należy upatrywać przede wszystkim w pogodzie, która tego dnia nie dopisała. Mimo tego, na wysokości zadania stanęły wszystkie występujące 13 lipca zespoły.

W tym roku po raz pierwszy w ramach imprezy udało się przeprowadzić konkurs. Publiczność spośród zgłoszonych wykonawców za pomocą kart do głosowania wybrała zespół, który w nagrodę zarejestruje singiel w lubelskim GMik Studio. Ku zaskoczeniu wielu, w tym także samych zainteresowanych zwyciężył Sinnerglide. Heavy / trash metalowa grupa, która swoje umiejętności na co dzień szlifuje w KDK zostawiła w tyle swoich kolegów z sali prób – Sandpaper oraz kuluarowego faworyta – Lemon Squeezer.

Łukasz Jurkowski – wokal, Joachim Kawęcki – gitara basowa, Hubert Orkiszewski – gitara, Kamil Bolesta – gitara i Bartek Bęcal – perkusja nie byli do końca zadowoleni do ze swojego występu. Krytyczne podejście do tego co robią sygnalizuje, że możemy liczyć na dalszy rozwój grupy, mającej za sobą już jedną woltę stylistyczną. Mam nadzieję, że nagrywanie dema w profesjonalnym studiu i kolejne koncery (po wyeliminowaniu niedociągnięć) dadzą im więcej satysfakcji. 

Chyba niespodzianką należy nazwać zajęcie czwartego miejsca w przeglądzie przez jednoosobowy projekt Kara Boska. Wygenerowane przez Leszka Wniebogłosego industrialne dźwięki zwróciły uwagę nie tylko krasnostawskiego audytorium, ale także osób z ekipy gwiazdy Krasnystaw Rocks! zespołu Bremenn.

Lublinianie kończący swoim koncertem Krasnystaw Rocks! podzieli publiczność. Z trybun słychać było zarówno okrzyki pełne uznania jak i niecenzuralne słowa (o tym niedługo w oddzielnym tekście). Obiektywnie należy jednak stwierdzić, że oparty na utworach z Flowers Of Fall występ był jednym z najlepszych jakie miały miejsce w ostatnich latach w Krasnymstawie, zarówno pod względem technicznym, muzycznym jak i wizualnym.


Szczegółowe wyniki konkursu TUTAJ.
Więcej zdjęć TUTAJ.

Tyle ode mnie  w tym temacie. Trudno mi relacjonować czy recenzować wydarzenie, w które byłem zaangażowany od strony organizacyjnej. Do zobaczenie na Chmiel Rocku! 

Dominik Kleszko

10 Comments

  1. Przyczyn słabej frekwencji należy upatrywać raczej w niezbyt ciekawej głównej gwieździe (bo ta pogoda wcale nie była jakaś specjalnie zła). Bremmen na pewno był jakąś atrakcją dla fanów takiego grania, ale nie jest to jak widać zespół, który był by w stanie przyciągnąć jakąś większą ilość osób.

  2. Przyczyn słabej frekwencji należy upatrywać raczej w niezbyt ciekawej głównej gwieździe (bo ta pogoda wcale nie była jakaś specjalnie zła). Bremmen na pewno był jakąś atrakcją dla fanów takiego grania, ale nie jest to jak widać zespół, który był by w stanie przyciągnąć jakąś większą ilość osób.

  3. Trudno się nie zgodzić z Twoją opinią. Jednak słyszałem też głosy (sporo), że "gwiazdy" w ogóle nie powinno być. Że powinny wystąpić tylko krasnostawskie kapele. Nie oszukujmy się lokalne kapele przyciągną 30-50 osób. O doborze "gwiazdy" zadecydował czynnik finansowy.

  4. Przyczyn słabej frekwencji należy upatrywać raczej w niezbyt ciekawej głównej gwieździe (bo ta pogoda wcale nie była jakaś specjalnie zła). Bremmen na pewno był jakąś atrakcją dla fanów takiego grania, ale nie jest to jak widać zespół, który był by w stanie przyciągnąć jakąś większą ilość osób.

  5. Można robić tylko krasnostawskie kapele, ale z grania do pustych ławek raczej nie będą miały satysfakcji. Dobrze, że są, rozwijają się i mają szansę zagrania koncertu, ale właściwie oprócz K.A.S.K. i Coffins żaden z miejscowych zespołów na tym etapie działalności nie przyciągnie osób spoza miasta. A co do czynnika finansowego to może warto rozejrzeć się za bardziej undergroundowymi kapelami, które poziom prezentują wysoki a grają za zwroty.

  6. Przyczyn słabej frekwencji należy upatrywać raczej w niezbyt ciekawej głównej gwieździe (bo ta pogoda wcale nie była jakaś specjalnie zła). Bremmen na pewno był jakąś atrakcją dla fanów takiego grania, ale nie jest to jak widać zespół, który był by w stanie przyciągnąć jakąś większą ilość osób.

  7. W ubiegłym roku jak sam zauważyłeś oprócz Frontside zagrały K.a.s.k. i Coffins – marki rozpoznawane co najmniej w województwie lubelskim. W tym był tylko Bremenn. Z resztą również całkowicie się zgadzam. Po tegorocznej imprezie wyciągnąłem sporo wniosków. Jeżeli będzie trzeci raz to w innej formule. Same krasnostawskie kapele lub underground na wzór Chaos Piknik.

  8. Przyczyn słabej frekwencji należy upatrywać raczej w niezbyt ciekawej głównej gwieździe (bo ta pogoda wcale nie była jakaś specjalnie zła). Bremmen na pewno był jakąś atrakcją dla fanów takiego grania, ale nie jest to jak widać zespół, który był by w stanie przyciągnąć jakąś większą ilość osób.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.