Najlepsze lubelskie teledyski 2013 roku

Na początek zagadka. Co to jest? Mało do czytania. Dużo do oglądania. Podpowiem, że nie jest to książka dla przedszkolaków, ani komiks Marvela. Szybko zgadliście. Chodzi oczywiście o ranking Najlepszych lubelskich teledysków 2013 roku. Wersja long ukaże się Wam po kliknięciu w TEN link. Kolejność filmów na dalszych pozycjach jest przypadkowa. Subiektywna dycha uporządkowana tak jak trzeba poniżej.

10. Kara Boska – Życie za karę

1:30 tyle trwa kolejny po Cmentarzu teledysk zrealizowany do utworu Kary Boskiej przez Krzysztofa Dobosza ze Studia Fimowego Schiz. Zbitek mało pozytywnych newsów z serwisow informacyjnych doskonale oddaje niepokojący charakter muzyki projektu. Nie zawsze potrzeba słów, aby opisać stan współczesnego świata. W tym przypadku wystarczy sam obraz. Utwór pochodzi z wydanej na początku 2013 roku płyty o takim samym tytule. Album do pobrania za darmo za pośrednictwem serwisu bandcamp.

Czytaj więcej

Najlepsze lubelskie płyty 2013

Przy sporządzaniu tego zestawienia posłużyłem się ubiegłorocznymi wpisami z bloga. Nie zdziwcie się zatem, gdy zapoznając się z tym tekstem doznacie uczucia deja vu. Znajdziecie w nim bowiem fragmenty recenzji płyt publikowanych wcześniej na BSNK, wypowiedzi muzyków, cytaty z innych portali czy przetworzone press packi. Zabieg ten pozwolił stworzyć w miarę przejrzyste kompendium dotyczące płyt długogrających wykonawców związanych z Lubelszczyzną, które swoją premierę miały w 2013 roku. Najlepszych płyt oczywiście.

10. Bremenn – Flowers Of Fall

Bremenn łączy surowe elektroniczne dźwięki z energetycznymi gitarowymi brzmieniami. Jego muzycy przyznają się do fascynacji klasycznymi kompozycjami: Bacha, Orffa, Wagnera, a także twórczością zespołów: Die Krupps, Laibach, Rammstein czy Marilyn Manson. W tekstach zwracają uwagę na niepokojące procesy, jakie są częścią naszego życia: instrumentalne traktowanie jednostki, dehumanizacja, komercjalizacja prywatności, upadek autorytetów, manipulacja medialna, czy też zatracanie umiejętności krytycznego myślenia. Dla podkreślenia uniwersalności przekazu, utwory Bremenn śpiewane są w języku angielskim. Tak o Flowers of Fall na łamach Magazynu Gitarzysta mówił lider formacji Grzegorz Kobasa: Kompozycje tworzą opowieść o młodym chłopaku, który pewnego dnia zorientował się, że jego senne pragnienia, po przebudzeniu znikają lub nie do końca się realizują. Zaczął szukać różnych miejsc w życiu, które miały mu pomóc – od miłości prawdziwej, przez miłość cielesną, bycie sławnym, modnym, władczym, różne kombinacje. Nasz bohater zagapił się i w decydującym momencie nie wykorzystał swojej życiowej szansy. Stąd sugestia, że może warto byłoby się zastanowić nad właściwymi priorytetami. Album otrzymał pozytywne recenzje od krytyków miesięcznika Teraz Rock, niemieckiego magazynu Legacy czy internetowego serwisu Rock Arena. Promuje go najlżejszy i najbardziej przebojowy My Veil, który zaistniał na radiowych listach przebojów.

Czytaj więcej