Był ogień

Niedługo minie miesiąć od daty 20.07.2012, kiedy to miał miejsce I Przegląd Zespołów Rockowych „Krasnystaw Rocks! Kto był ten wie, że było ciężko. Pod względem muzycznym oczywiście. Pomiedzy godziną 16.00 a 00.00 w krasnostawskim Amfiteatrze wystąpiło w sumie siedem kapel. Dwa dni przed imprezą z powodu choroby wokalisty z koncertu musiał zrezygnować Box Of Matches. Na ich miejsce organizatorzy zaprosili chełmski Saint Death. Tym samym lineup imprezy stał się jeszcze bardziej hardcorowo death metalowy, ale o tym będzie w dalszej części relacji.

 Jako pierwsza o godzinie 16.00 na scenę weszła Makadamia. Był to ich drugi publiczny występ. U niektórych w zespole wyczuwało się tremę. Zauważył to jeden z liderów zepołu – Radosław Drzazga. Zaraz po oficjalnej zapowiedzi przez prowadzącego koncert, dodał kilka zdań od siebie, będących niejako usprawiedliwieniem ewentualnych potknięć i niedociągnięć swoich młodszych kolegów. Zaczęli od przeróbki utworu Use Somebodygrupy Kings Of Leon. Następnie usłyszeliśmy Wehikuł Czasu Dżemu, Płatki Skangura oraz Ain’t No Sunshine z repertuaru Billego Withersa. Wykonali również Blues krasnostawskiej grupy LKS, z gościnnym udziałem wokalisty tej kapeli – Mariuszem Kołodziejczykiem. Dobre wrażenie pozostawiła po sobie sekcja dęta w osobach: Konrada Loby – trąbka, Tomasza Rudzkiego – puzon, Wojciecha Kozieja – saksofonPrzyzwoicie wypadli także pozostali muzycy: Dominika Dąbrowska – wokal, Karol Domański – gitara, Gabriel Wróbel – gitara, Oliwia Zajączkowska – bass. Nie powinni mieć sobie nic do zarzucenia, grają ze sobą zaledwie od kilku miesięcy. Pod opieką tak doświadczonych rockendrollowców jak Radosław Drzazga – perkusja i Lucjan Chruściel – gitara, szybko powinni poprawić i tak wysokie umiejętności. Makadamia może śmiało aspirować do zapełnienia luki na krasnostawskiej scenie blues rockowej. Koncertem na Krasnystaw Rocks! pokazała, że ją na to stać.

Czytaj więcej