Emancypacja technosfery

Sen jest fajny, sen poważamy, regeneruje odpręża. Jest z nim tylko jeden problem – coś można przespać. Opowiem wam teraz cośmy przespali, choć pono na obszarze pod kontrolą ciotki Euroatlantyckiej zapierdalający coraz zacieklej obywatele śpią coraz krócej.

Śledzimy spory różnych politycznych krasomówców, że populizm, nacjonalizm, deficytyzm. To bicie piany z ciągle tych samych składników sprawia, że mając ustaloną listę tematycznych ingrediencji poza nią nie wychodzimy, a niestety najciekawsze i we skutki najbardziej brzemienne wisi poza nią, ale tuż nad naszymi głowami. Biosfera eroduje?, to pikuś, emancypuje nam się technosfera.

Polityczna pajacerka wypudrowana i wypomadowana daje cyrk przed kamerami. Im więcej trajlują tym mniej dają użytecznej informacji. Trzeba je ciułać z różnych niszowych źródeł i kleić obrazek w całość, a przedstawia nam on.

Klasa polityczna w skali globalnej traci kontrolę nad biegiem wydarzeń. I co, zaraz będzie katastrofa? Nie zaraz i nie nagle, będzie to bezpieczna katastrofa następująca metodą salami. Otóż nie żydzi i masoni, nawet nie Chińczycy, tendencje nad którymi nikt już z przytomnych ludzi zapanować nie może. Do sedna.

Czytaj więcej