Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków w Krasnymstawie

Od roku 1983 w większości krajów europejskich obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków, który przypada na 18 kwietnia. UNESCO uznało to wydarzenie za jedno z ważniejszych imprez kulturalnych. W Krasnymstawie również będziemy celebrować ten dzień, należy przypomnieć, że jest to tutaj jego druga edycja. Zapraszamy serdecznie mieszkańców miasta do udziału w obchodach. Jako, że 18 kwietnia przypada w poniedziałek, atrakcje zostały przewidzenie na 16 kwietnia, czyli na sobotę.

12966310_1150369735014697_1841886462_n Czytaj więcej

Kryptonim „Grobisko”

Grobisko_01Tym razem będzie coś dla zwolenników ekstremalnej turystyki religijnej. Jeżeli takowej, jeszcze, oficjalnie nie ma, na pewno kiedyś ktoś ją wymyśli. „Arianka”, „Wzgórze Ariańskie”, „Grobisko” „Piramida”, „Czop” – to kilka określeń wielce tajemniczego miejsca na Lubelszczyźnie. Jadąc drogą z Krasnegostawu do Chełma, niedaleko przed Rejowcem, widać po lewej, intrygujący czubek wystający ponad lasem, porastającym jedno z kredowych wzniesień Pagórów Chełmskich. Nie jest to jakiś ekstrawagancki, ponad 20-metrowy, szpic gigantycznej choinki, przystrojonej w powszechnym szale dekorowania wszystkiego i wszędzie. A następnie hucznego odsłaniania owych cudów świątecznej inżynierii w ramach „inauguracji iluminacji” etc. Tutaj sprawa nabiera nader poważnego, żeby nie rzec funeralnego, wydźwięku. Aż dziw o pomstę woła, że taki rarytas nie trafił, do tej pory, na warsztat żadnego autora literatury grozy. Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. A zatem pisarze do piór, turyści na start!

Samo wzgórze, i jego najbliższe otoczenie, nie cieszą się zbyt dobrą sławą w okolicy. Miejscowi powiadają, że lepiej tam nie szukać wrażeń samemu, a już nie daj Boże, wieczorową porą. O północy ma się pojawia postać szlachcica w kontuszu (a w czym miałby się niby pokazywać rasowy szlachcic, w podomce?), który jest podobno także strażnikiem położonych nieopodal malowniczych ruin zamku w Krupem. Na samym, zwieńczonym piramidą pagórku, ma się roić od ponadnaturalnych rozmiarów żmij. Trudno powiedzieć, na ile ta antyreklama odstrasza, a na ile przyciąga, złaknionych mocnych wrażeń śmiałków z powiatów i województw ościennych. Jedno jest pewne: jeżeli, nawet nie w pojedynkę, stoi się, a co tam, śmiało ładujmy, przy pełni, wśród drzew i zarośli okalających Ariankę, robi się łyso. Dodatkowo czyni swoje świadomość, że jest to prawdopodobnie miejsce ostatniego spoczynku podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego (ok. 1550-1612), który bratem polskim będąc, inni podają, że arianinem, pochówku na katolickim cmentarzu, na początku XVII stulecia, spodziewać się był nie mógł.

Czytaj więcej