Imieniny Stanisława Bojarczuka

Bojarczuk_2015Dnia 8 maja 2015 roku o godz. 12:00 na Rynku Miejskim w Krasnymstawie odbędzie się impreza „Imieniny Stanisława Bojarczuka. Tego dnia krasnostawianie uczczą drugą rocznicę odsłonięcia pomnika – ławeczki ludowego wieszcza, ufundowanego przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Krasnymstawie, a zaprojektowanego przez Karola Badynę.

W samo południe usłyszymy kilka wypowiedzianych interpretacji sonetów, natomiast Paulina Dąbrowska poetycko – lirycznie odśpiewa dwa wyjątkowej urody utwory pochodzące z tomu „Linie liryki”. Wydarzeniu towarzyszyć będzie okolicznościowa, plenerowa wystawa fotograficzna pt. „Krasnystaw Stanisława Bojarczuka. Genius loci kresowego partykularza”, przygotowana niegdyś przez jego nieugiętego propagatora Mariusza Kargula i Dariusza Włodarczyka. Czytaj więcej

VIII Konkurs „Ja Cię kocham, a Ty pisz!” rozstrzygnięty

13 lutego 2015 r. w Krasnostawskim Domu Kultury odbyło się rozstrzygnięcie VIII Konkursu Twórczości Miłosnej „Ja Cię kocham, a Ty pisz!” im. Mariusza Kargula. Na tegoroczną edycję Konkursu wpłynęło rekordowo ponad 1200 utworów od 405 autorów z Polski i zagranicy. Ich oceny podjęło się jury w składzie: Danuta Makaruk, Agnieszka Wyłupek i Zbigniew Dmitroca. Nagrodzono Patrycję Gielarowską, Michała Witolda Gajdę oraz Elżbietę Galoch. 

Poniżej treść protokołu jury
Protokół
i wyróżnione utwory:
Patrycja Gielarowska 2015 JCKATP!
Michał Witold Gajda 2015 JCKATP!
Elżbieta Galoch JCKATP! 2015 Miłość w sztetl
Elżbieta Galoch JCKATP! 2015 Córka Aarona
Elżbieta Galoch JCKATP! 2015 Dzień Ślubu Chanele Hertsztain
Anna Piliszewska JCKATP! 2015 sierpniowanie
Anna Piliszewska JCKATP! 2015 lipcowanie
Anna Piliszewska JCKATP! 2015 kwietowanie

Materiały organizatora
Dominik Kleszko

VIII KONKURS TWÓRCZOŚCI MIŁOSNEJ „JA CIĘ KOCHAM, A TY PISZ!” im. Mariusza Kargula

Wychodząc z optymistycznego założenia, że w każdym z nas drzemie odrobina Casanovy, i w każdej z nas przemyka chociaż cień Julii, Krasnostawski Dom Kultury i Klub Literacki „Strona”, ogłaszają ósmą edycję Konkursu Twórczości Miłosnej „Ja Cię kocham, a Ty pisz!”. Jest to największy Konkurs poezji miłosnej w Polsce, na który rokrocznie wpływa około 1000 prac od ponad 300 autorów zarówno z kraju, jak i zagranicy. Regulamin Konkursu znajduje się poniżej, a jego uroczyste podsumowanie odbędzie się 13 lutego 2015 r. o godz. 17.00 w Krasnostawskim Domu Kultury.

VIII

Regulamin Konkursu:
* Do Konkursu może przystąpić każdy, kto chce w ten sposób dać upust swym szałom miłosnym i porywom twórczym. Nie liczą się wiek, staż, doświadczenie. Prace muszą być jednak oryginalne (niepublikowane nigdzie wcześniej), dyktowane sercem, a nie chęcią zysku. Czekamy na Państwa wiersze (maksymalnie trzy) oraz małe formy prozy poetyckiej (maksymalnie 1,5 strony standardowego wydruku komputerowego, czcionka Times New Roman, 14 punktów).
* Uczestnicy Konkursu mogą zgłaszać swoje prace w ramach tylko jednej formy.
* VIII edycja Konkursu przeprowadzana będzie w dwóch kategoriach wiekowych:
Kategoria I – młodzież do 18 roku życia;
Kategoria II – dorośli.
* Na Konkurs należy nadsyłać utwory wcześniej nie publikowane i nie nagradzane. Powielone w trzech egzemplarzach wydruku komputerowego, opatrzonego godłem, czyli pseudonimem. W oddzielnej kopercie muszą znajdować się dane o Autorze (wiek oraz dane niezbędne do nawiązania kontaktu – numer telefonu, adres e-mail, adres korespondencyjny). W zgłoszeniu prosimy o wyraźne zaznaczenie kategorii.
* Na prace czekamy do 23 stycznia 2015 roku (liczy się data wpływu do KDK).

Pula nagród w tegorocznym Konkursie to 1800 zł.
Prace oceni profesjonalne Jury powołane przez Organizatora. Jury zastrzega sobie prawo podziału nagród według własnego uznania.

Utwory należy przysyłać na adres:
Krasnostawski Dom Kultury
ul. Okrzei 10
22-300 Krasnystaw
(z dopiskiem: „JCKATP!”).

Zapraszamy do udziału i życzymy powodzenia!

Głosem nieobecnego

Jak gdyby nigdy nic minął rok bez Mariusza Kargula. Każdy, kto boleśnie odczuł tę stratę, nosi w sobie odpowiedź na pytanie, co się zadziało, co zmieniło, czego konkretnie brakuje. A może po prostu amputacja czyjejś obecności to jedynie chwila, kiedy w duszy czuć rażenie prądem. Potem mija. Czas leczy rany, pomaga się rozliczyć, rozstać, dalej żyć. Przecież wszyscy zmagamy się z bieżączką codzienności. Rocznica staje się chwilą nostalgii, którą w ostateczności, samotnie czy wśród ludzi, da się przetrwać.

Jak gdyby nigdy nic w Lublinie, 25 października, pojawił się akustyczny ślad Mariusza Kargula. Zielony Talerzyk, niewielka knajpka, do której ponoć lubią przybywać cyklicznie czytający teksty i piszący wiersze, ugościł przybyłych, jeszcze niezziębniętych wieczorowym chłodem. „Przy Mariuszu mogłam pobyć sobą” – usłyszałam od jednej bliskiej mu znajomej. „Przy Mariuszu każdy przez chwilę czuł się ważny” – powiedział ktoś inny. Było też sporo zaciekawionych par oczu, które nie wiedziały, o kim będzie mowa.

Rok temu, podczas lektury jednego ze wspomnieniowych tekstów, zatrzymałam się przy zdaniach napisanych przez Martę Kordas, dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Ruda-Huta: „Dziś [podczas pogrzebu – red.] jesteś w centrum uwagi, choć na co dzień byłeś trochę w cieniu, na uboczu innych, których wyróżniałeś i promowałeś ich osiągnięcia. Dziś to oni Ciebie wyróżniają, służą Ci, doceniają wszystko to, co zrobiłeś dla nich. Ja też dziś Cię doceniam, jestem tu, bo mnie też służyłeś, Przyjacielu”.

Pod tymi słowami mogłyby również podpisać się osoby, które poprowadziły październikowe wydarzenie w Lublinie. Ukazały Mariusza Kargula takiego, jaki sam dawał się poznawać w mejlach do bliskich, przyjaciół. Jakiego siebie wyraził w pozostawionych tekstach. Lektorzy, obok osobistych słów wspomnieniowych i refleksji na temat czytanych treści, użyczyli mu swojego głosu. Stali się głosem nieobecnego.

fot.  Anna Woźniak i Mariusz Bober

Czytaj więcej

159 maili

25 października 2014 r. w restauracji Zielony Talerzyk będzie miał miejsce kolejny koncert z cyklu „Lubelskie Spotkania z Bazuną”. Wydarzenie zatytułowano tajemniczo „159 maili” poświęcone zostanie osobie śp. Mariusza Kargula. Jego wiersze zaśpiewa Monika Krajewska – Woźniak. Poza tym poezję i prozę Mariusza czytać będą: Katarzyna Oleszczuk, Anna Maria Woźniak, Józef Bilski, Mariusz Bober i Jeremi Jastrzębski. Wspomnienie o poecie wygłosi Aleksandra Nizioł.

plakat 159 maili
„Spotkania z Bazuną” to cykliczna impreza promująca zarówno muzykę, jak i wykonawców tworzących w nurcie tzw. Krainy Łagodności.

Klikając w TEN LINK możecie pobrać pierwszy numer „Gońca Krasnostawskiego” zadedykowanego w całości Mariuszowi Kargulowi.

O Monice Krajewskiej – Woźniak pisałem m.in TUTAJ.

Opracował
Dominik Kleszko

Goniec Krasnostawski

Przed Państwem pierwszy numer Gońca Krasnostawskiego. Zarówno data wydania jak i nazwa „jednodniówki” nie są przypadkowe i należy je łączyć z osobą Mariusza Kargula, zmarłego dokładnie rok temu. Data 16 października związana jest z momentem Jego odejścia, natomiast zamysł Gońca Krasnostawskiego był w Jego planach, których nie zdążył zrealizować. Chcemy zatem, żeby ten pomysł przynajmniej w tak krótkiej formie ujrzał światło dzienne i był kontynuowany w ważnych chwilach dla kultury miasta i jego okolic. Numer ten w całości poświęcamy Mariuszowi Kargulowi, człowiekowi, którego pomysły nie znały granic, pomimo piętrzących się nie jednokrotnie przeszkód. Dlatego też pragniemy państwu przypomnieć postać „Mańka”, która będzie w naszych sercach na zawsze.

Goniec_Krasnostawski

Pobierz PDF.  O bezpłatną wersję papierowa pytajcie w krasnostawskich instytucjach kultury.

Redakcja: Zbigniew Atras, Jan H. Cichosz, Tomasz Chuszcza, Paweł Czerniak, Anna Czarniecka, Konrad Grochecki, Dominik Kleszko, Stanisław Kliszcz, Katarzyna Oleszczuk, Marzena M. Podkościelna, Marta Zorska-Swatowska.

Dziewiąty

 

Dziewiąty

/śladami reportażu magicznego/

17 Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
Zwycięzcy dam manny ukrytej
i dam mu biały kamyk,
a na kamyku wypisane imię nowe,
którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje.

(Ap 2, 17)

 

Obietnica spełniona. Huśtawka na Zastawiu jeszcze mnie unosi i coś w lekkim powiewie ogarnia zewsząd wszystkich tutaj się krzątających. Patrzę na niebo, bo zapowiadali deszcz, ale będzie tak, jeśli i ta środa szesnastego znów nas zaskoczy. Lipiec. Już miesiąc temu wszystko zakwitło i kąpałam się w zapachach, śmiechu, który tu wrócił, zaczepkach i odpowiedziach, czubiących się sprzeczkach. Cierpliwie się odnaleźli H. i T. Żadnej pracy i życia już się nie boją.

Wyjmuję z torebki pudełko po obrączkach. Obietnica, że po mnie przyjdziesz, gdy będziemy gotowi. Po nich mam Cię poznać. Zostawiłam też coś dla siebie. Dwa kamyki w kształcie łzy. Fioletowe, identyczne, prezenty od Twojej mamy chrzestnej. Lipiec zeszłego roku pamiętał ich ciężar na szyjach. Naszym potem i upałem przetarł rzemyki i rozerwał nas, oddzielił. Znalazłam je w grudniu, sprzątając. Jeden – niezmieniony. Drugi – pokrył się cały białymi plamkami. Jesteś zwycięzcą? Jak Ci teraz na imię?

Odwiedzam miejsca, słucham i patrzę – życie toczy się dalej. Prowadzę rejestr pocieszeń i słów: „Jeszcze kogoś poznasz. Całe życie przed Tobą!”. Śmieją się z nich głośno blade kosmyki na skroni, prześwity. Usuwam je dyskretnie już trzeci miesiąc, boli. I patrzę na dwie fioletowe przewieszki, rok temu identyczne. Jedna z nich dostrzegła zmianę. Czy wiesz, że miasta już szykują się do jesieni z Tobą? Życie toczy się dalej.

Rozpadły się korale, które mi dałeś, Twój komputer wciąż się wyłączał, odmawiał współpracy. Przed wyjazdem do Zamościa poszłam na chwilę jeszcze o coś Cię spytać. Deszcz znów zaskoczył i uciekając z cmentarza, zgubiłam czarny sweter. „Mariusz zabrał Ci żałobę” – usłyszałam później od jednej z kobiet Twojego życia. Jak bardzo chcesz, bym pamiętała? Jak bardzo chcesz, bym nie…? Zadzieram głowę na huśtawce, która ma dobrą pamięć. Nie do wiary. Od kiedy mieszkają tu jaskółki? T. i H. nie wiedzą. No tak, wśród roślin, zwierząt, życia po co na siłę doszukiwać się znaczeń.

Dziewiąty miesiąc. Nic więcej nie muszę mówić, potrzeba mi tylko uszu do słuchania. W dziewiątym miesiącu coś musi się narodzić.

brzydka postać na k

sezon kartoflany

 

stoję na moście patrząc na rzekę

robi mi się niedobrze od przepływającej wody

 

w karabinie, z którego strzelam do lusterka

zamontowano zamek samopowrotny

nieprawda! zamek sam nie może do siebie wracać

robi to tylko morderca na miejscu przestępstwa

 

spotykamy się w pokoju wynajmowanym na godziny

mamy wtedy w pigułce miłość, dom i rodzinę

 

i to nic, że kiedy schodzisz ze sceny

pustka zieje za tobą, jak stary marynarz za oceanem

w pustym mieszkaniu, wśród pustych butelek

zostaje refleks słońca na ścianie

nie masz siły choćby na jeden krok,

by pójść w stronę jego źródła

 

jeszcze przez chwilę zatrzymam nasze zdjęcia w telefonie

dojrzeją do wykasowania, kiedy demencja wyda żniwo

nie rozpoznam twojej twarzy, bo nawet moja wyda się obca

 

Mariusz Kargul