Na Tak w programie Tylko Muzyka!

Na Tak_Tylko Muzyka

Lubelski zespół Na Tak bierze udział w 11. edycji programu „Must Be The Music. Tylko Muzyka”. Po przejściu części castingowej, ich udział w dalszej części talent show zależy już nie tylko od nich. Pod TYM linkiem można codziennie głosować na ich telewizyjny wykon utworu „Cudowny świat”. To od Was zależy czy ich zobaczycie w kolejnych odcinkach!

Na Tak grają razem od ponad 6 lat. Na początku skład się zmieniał. Był perkusista i druga wokalistka, potem kongista, ostatecznie od 2012 roku występują jako trio: Dorota Krempa, Piotr Kala, Sebastian Napierała. Zagrali około kilkudziesięciu koncertów w całej Polsce. Obecnie promują swój trzeci album zatytułowany „Ewolucja”, który ukazał się 8 kwietnia br. W ramach trasy z nim związanej gościli ostatnio w Krakowie, Katowicach, Warszawie, Białymstoku czy Puławach. Czytaj więcej

Nowe wideo: Na Tak „To, czego nie ma”

Kiedy miałem dziewięć lat dostałem od rodziców książkę, były to bałkańskie bajki Diabelskie skrzypce” Michała Federowskiego. Bajki te były przepełnione przemocą, zbrodnią, której motywy trudno było odkryć. Niedawno kiedy obserwowałem sroki i ich motywację do zabijania przypomniałem sobie ową książkę, a to co poczułem wydało mi się równie niezrozumiałe, co bliskie – taką informacje w związku z premierą teledysku To, czego nie ma” na stronie internetowej zespołu Na Tak zamieścił jeden z jego członków. Inspirowany opowieściami o narodzinach, życiu i śmierci utwór jest zapowiedzią trzeciej płyty lubelskiej formacji. Ukaże się ona wiosną 2016 roku.

Jak informują twórcy, ich muzyka to stylistyczne nawiązanie do nurtu new wave, chociaż taka klasyfikacja jest sporym uproszczeniem. Słuchacz może w niej odnaleźć nawiązania do: popu, rocka, muzyki klubowej, krautrocka, jazzu, a nawet muzyki dancingowej. Na Tak wychodzą poza ramy, ponieważ uważają, że styl muzyczny jest tylko narzędziem do wyrażania treści, które obracają się wokół natury współczesnego człowieka – chciwego, pochłoniętego zdobywaniem iluzorycznej pozycji wykreowanej przez system.

Czytaj więcej

Robot

14 kwietnia 2015 roku miała miejsce premiera utworu tria Na Tak zatytułowanego „Robot”. Jak informuje zespół na swojej stronie internetowej, nowa propozycja nie znajdzie się na nadchodzącym, trzecim albumie grupy. Jest jedynie satelitą krążącym wokół prac nad nim. „Robotowi” towarzyszy antyteledysk, zrealizowany za pomocą aparatu fotograficznego. Singiel jest dostępny w większości serwisów streamingowych.

Więcej premierowego materiału Na Tak będzie można usłyszeć już 25 kwietnia. Tego dnia zespół zagra w Kazimierzu Dolnym w Klubojadalni Przystanek Korzeniowa. Zapraszamy!

 

 

Dominik Kleszko

Najlepsze lubelskie epki 2014 roku

Wszytkie lubelskie epki wydane w 2014 roku jakie znam. Opisy sporządzono posiłkując się zasadą kopiuj i wklej: audycjami radiowymi, artykułami prasowymi, materiałami promocyjnymi i Facebookiem. Nie zabrakło także własnych przemyśleń, ciekawostek czy mniej znanych faktów dotyczących poszczególnych artystów. Układ na liście to już tylko i wyłącznie autorska koncepcja.

12 le Paw – le Paw

Otagowany na bandcamie jako alternative, glam rock, rock & roll, punk, stoner le Paw powstał na początku 2013 roku. Projekt jest efektem długoletniej współpracy trójki przyjaciół: Andrzeja Puchacza – perkusja, Wojtka Januszewskiego – gitara, wokal i Kuby Puły – gitara basowa, wokal. Początki ich wspólnegogrania sięgają 2006 roku i romantycznie wspominanego projektu 27mintues. W sieci dostępne jest 5-utworowe, nagrane na setkę i zarejestrowane przy pomocy Audacity demo zespołu, zatytułowane poprostu le Paw.

11 Dwudziestu Siedmiu Bezimiennych – Zaburzenia Percepcji Czasu

Jeszcze nia tak dawno dyrektor festiwalu Solo Życia Mietek Jureck wróżył im ogólnopolską karierę. Niestety do tego faktu nie doszło, ponieważ zespół niedługo po wydaniu debiutanckiego materiału przestał istnieć. Epka „Zaburzenia Percepcji Czasu” miała swoją premierę 11 lutego 2014 roku. Została nagrana w sładzie: Marcin Wronisz – wokal, Bartłomiej Magera – gitara, Zbyszek Danił – perkusja i Radek Barszcz – bas. Miksem, masteringiem i produkcją materiału, który został zarejestrowany w lubelskim Rock N’ Roll Studio, zajął się gitarzystą grupy Bart. Na wydawnictwo złożyły się cztery utwory, dające w sumie 15 minut muzyki spod znaku space, post i hard rocka. Sami mówili, że “grają mocno, hałaśliwie i z ogniem, malując przy tym obrazy kosmicznymi dźwiękami”. Czy tak jest? Sprawdźcie sami.

10 Side Effect – Another Last Goodbye

To pop-punk. Porównałabym to do mieszkanki Green Day z Joan Jett z odrobiną Avril Lavigne. Jeśli ktoś lubi bardzo ciężkie granie to pewnie mu się nie spodoba. Nasza muzyka jest dla osób, które lubią lżejszą wersję punka i rockowe klimaty – tak w ywiadzie dla „Dziennika Wschodniego” charakteryzowała niedawno twórczość Side Effect jego wokalistka Katarzyna „Kapri” Dąbrowska. Nasza muzyka jest dla osób, które lubią lżejszą wersję punka i rockowe klimaty. Na „Another Last Goodbye” można znaleźć kilka cięższych utworów w klimacie lat 80., ale również ballady. Motywem przewodnim jest nieszczęśliwa historia miłosna. Dzięki temu, że opisałam swoją historię, materiał na tę płytę powstał w ok. 3 miesiące, a ja, pisząc teksty, miałam się gdzie „wywnętrzyć”. Ostatnią piosenką jest cover jednego z moich ulubionych artystów Butcha Walkera „Ships in a bottle” – dodaje. Debiutancka płyta kapeli, która swoją premierę miała 28 marca 2014 roku, jest dostępna zarówno w digitalu (iTunes, Spotify) jak i w formie fizycznej. Kupić ją można poprzez stronę www.wearethesideeffect.com. Międzynarodowy Side Effect tworzą lublinianka Katarzyna „Kapri” Dąbrowska – wokal, japonka Hisako Ozawa – gitara, oraz amerykanie: Jimmy Luther- gitara, Jim Shaw – gitara basowa , John McLucas – perkusja. Poznali się w Musicians Institute w Los Angeles, gdzie „Kapri” wyjechała z Polski spełniać swoje dziecięce marzenia. W skrócie: spiewać rocka. Co jak słychać – udało sie jej z dobrym skutkiem. Promujący płytę singiel „About You” od wielu miesięcy nie schodzi z playlist lubelskich stacji radiowych. Czytaj więcej

Najlepsze lubelskie single 2014 roku

Słowem wstępu – dwa łyki statystyki. Trzynaście piosenek w pierwszej dziesiątce. Pięć, w których maczał palce Borys O B R S Kunkiewicz, dwie z udziałem Jakuba ZaStarego Sikory. Trzy podwójne single. Tylko w dwóch utworach śpiewają panie. Osiem z tekstem w języku angielskim. Pięć wydanych na CD, w tym trzy na płycie „Nowa Lubelska Muzyka”. Do sześciu nakręcono teledyski, a do jednego… antyteledysk. Dziewięć dostępnych w serwisie Spotify. Dziesięć w sprzedaży digitalowej, a tylko trzy w formie fizycznej. Wszytkie do odsłuchu poniżej:

10. Mel Tripson – Nanny

To był październik 2013, byliśmy jeszcze młodzi” – mówił po premierze “Nanny” wokalista zespołu Mel Tripson Mateusz Kochaniec. Jakkolwiek abstrakcyjnie mogą zabrzmieć te słowa w ustach osiemnastolatka, to w kontekście “Nanny” mają one duże znaczenie. „To był jeden z pierwszych numerów, które powstały na próbach w Dąbrowicy. Wspólnie wydawaliśmy z siebie i instrumentów pierwsze dźwięki” – dodaje. Nagraniem utworu zajęli się Borys Kunkiewicz i Rafał Cywiński, mixem i masterem sam  Borys. Kompozycja ma trafić na zapowiadaną od dłuższego czasu debiutancką epkę Mela.

9. Martwa Mucha – Piesek

Singiel pozwolił Martwej Musze wygrać lubelskie eliminacje do konkursu rozgłośni regionalnych Polskiego Radia „Przebojem na antenę 2014”. W finałowym telefonicznym głosowaniu zespół miał już niestety mniej szczęścia. Nic nie umniejsza to jednak „Pieskowi”. Styl grupy oparty na zadziornym rytmie perkusji, szaleńczym pulsie basu oraz melodyjnej wiolonczeli nie każdemu przypadnie do gustu. Do tego tekst o malutkim piesku, który został wyrzucony przez swoją panią na samym środku ruchliwego skrzyżowania, niekoniecznie musi wywołać chęć wysłania sms-a. Na szczęście mi to wszystko nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Stąd na pocieszenie i zachętę 9. miejsce dla „Pieska” w rankingu”Najlepsze lubelskie single 2015 roku”.

8. Na Tak – Sukces / Stanie

„Sukces” pochodzi z drugiej płyty lubelskiego tria zatytułowanej „13”. Duże brawa należą się tutaj za tekst, (jak zauważa portal AxunArts) piętnujący współczesne trendy i życie oparte na wyścigu szczurów. Z kolei według recenzenta Fabryki Zespołów „Sukces” celnie i bezpardonowo pokazuje, że litości nie będzie – błazenadę należy nazywać po imieniu i Na Tak to właśnie robi.

Pomysł na psychodeliczno – kwaśne brzmienie drugiego utworu z singla – „Stanie” narodził się w głowach muzyków w momencie, gdy ochłonęli po premierze „13” i szykowali się intelektualnie do kolejnej płyty. Sami podsumowują utwór tak : „Można przemierzyć cały świat i być nadal w tym samym punkcie. Nasze stanie, mamy nadzieję, stanie się najbardziej produktywnym staniem w ruchu”.

7. ZaStary – Kęs

Czytaj więcej

KRASNYSTAW ROCKS! 2014 VOL. 2

Krasnostawski Dom Kultury po raz drugi w tym roku zaprasza na imprezę z cyklu Krasnystaw Rocks!. 6 września o godz. 18:00 w Rynku Miejskim ponownie spotkamy się z najciekawszymi obecnie zespołami z Lubelszczyzny. Tym razem będzie jeszcze bardziej różnorodnie stylistycznie. Podczas 4-godzinnego koncertu każdy znajdzie coś dla siebie. Usłyszymy pop, rock, indie, electro, new wave i industrial. Z Lublina przyjadą do nas będący obecnie na „fali wznoszącej”: Na Tak i Mohipisian. Krasnystaw reprezentować będą – związani z przeglądem od jego pierwszej edycji – Lemon Squeezer i Leszek Szymaniak z nowym projektem Domy Towarowe. Zapraszamy! Wstęp wolny.

Krasnystaw Rocks! 2014 vol.2_plakat

Czytaj więcej

Najlepsze lubelskie płyty 2013

Przy sporządzaniu tego zestawienia posłużyłem się ubiegłorocznymi wpisami z bloga. Nie zdziwcie się zatem, gdy zapoznając się z tym tekstem doznacie uczucia deja vu. Znajdziecie w nim bowiem fragmenty recenzji płyt publikowanych wcześniej na BSNK, wypowiedzi muzyków, cytaty z innych portali czy przetworzone press packi. Zabieg ten pozwolił stworzyć w miarę przejrzyste kompendium dotyczące płyt długogrających wykonawców związanych z Lubelszczyzną, które swoją premierę miały w 2013 roku. Najlepszych płyt oczywiście.

10. Bremenn – Flowers Of Fall

Bremenn łączy surowe elektroniczne dźwięki z energetycznymi gitarowymi brzmieniami. Jego muzycy przyznają się do fascynacji klasycznymi kompozycjami: Bacha, Orffa, Wagnera, a także twórczością zespołów: Die Krupps, Laibach, Rammstein czy Marilyn Manson. W tekstach zwracają uwagę na niepokojące procesy, jakie są częścią naszego życia: instrumentalne traktowanie jednostki, dehumanizacja, komercjalizacja prywatności, upadek autorytetów, manipulacja medialna, czy też zatracanie umiejętności krytycznego myślenia. Dla podkreślenia uniwersalności przekazu, utwory Bremenn śpiewane są w języku angielskim. Tak o Flowers of Fall na łamach Magazynu Gitarzysta mówił lider formacji Grzegorz Kobasa: Kompozycje tworzą opowieść o młodym chłopaku, który pewnego dnia zorientował się, że jego senne pragnienia, po przebudzeniu znikają lub nie do końca się realizują. Zaczął szukać różnych miejsc w życiu, które miały mu pomóc – od miłości prawdziwej, przez miłość cielesną, bycie sławnym, modnym, władczym, różne kombinacje. Nasz bohater zagapił się i w decydującym momencie nie wykorzystał swojej życiowej szansy. Stąd sugestia, że może warto byłoby się zastanowić nad właściwymi priorytetami. Album otrzymał pozytywne recenzje od krytyków miesięcznika Teraz Rock, niemieckiego magazynu Legacy czy internetowego serwisu Rock Arena. Promuje go najlżejszy i najbardziej przebojowy My Veil, który zaistniał na radiowych listach przebojów.

Czytaj więcej