Gdzieś Przy Granicy…

Zaproszenie na wystawę archeologiczną do Regionalnego Muzeum w Krasnymstawie. Gdzieś przy granicy…Pogranicze polsko-ruskie od X do XIV w.

Dnia 27 kwietnia o godzinie 13 w muzeum krasnostawskim rozpoczęto prezentację wystawy pod tytułem: Gdzieś przy granicy… Pogranicze polsko-ruskie od X do XIV wieku. Pomysłodawcami całej wystawy byli pracownicy muzeum w Biskupinie, i tak po krajowym tournee wystawa zawitała również do Krasnegostawu. Prezentowane na niej odkrycia wchodzą w skład zbiorów: Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie, Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, Muzeum Regionalnego im. dr Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim, Muzeum Kresów w Lubaczowie, Muzeum Zamojskiego w Zamościu. Zabytki prezentowane na wystawie pochodzą z badań archeologicznych nad najważniejszymi ośrodkami pogranicza Polsko-Ruskiego, z miejsca gdzie kształtowała się granica i dochodziło do wielokrotnej rywalizacji wielopłaszczyznowej pomiędzy elitami: Piastami i Rurykowiczami. Prezentowane zabytki odkryte zostały przede wszystkim na stanowiskach w Czermnie, Gródku nad Bugiem, Chełmie oraz Lubaczowie. W tym gronie powinny znaleźć się również zabytki z latopisowego Szczekarzewa. Niestety historia terenów naszego miasta i okolic dla tego okresu nie jest do końca rozpoznana pod względem archeologicznym – co mam nadzieję jest tylko kwestią czasu. Posiadamy jednak informacje ze źródeł pisanych, które pozwalają nam wnioskować, iż tereny dzisiejszego miasta Krasnystaw oraz jego okolic wchodziły w przestrzeń pogranicza Polsko-Ruskiego i wpisywały się w tą samą historię, która prezentowana jest na wystawie. Wiadomo wszakże, iż gdzieś na terenach dzisiejszego miasta istniał ruski gród Szczekarzew. Opierał się on najazdom przeciwników elit ruskich, co może sugerować, iż sam ośrodek nie był podrzędny i musiał posiadać jakieś solidne umocnienia, jak się wydaje był też ważnym punktem handlowych. W prawdzie istnieje hipoteza, co do lokalizacji grodu Szczekarzew na końcowym odcinku ulicy Kołowrót, to jednak wydaje się ona mało przekonująca – więcej o tym zagadnieniu w najnowszym numerze Nestora.

Czytaj więcej