Widniówka na świat

/Post Scriptum o miejscach i czasie/

Mariusz Kargul jak każdy szanujący się animator kultury (a tym bardziej samozwańczy!) prowadził kalendarz. Oprócz wydarzeń ważnych i ważniejszych każdego ranka skreślał w nim dzień, w którym się obudził. „Jak umrę, poznasz to po braku krzyżyka” – odpowiedział zapytany, co też tak skrzętnie notuje w tym kajecie, ledwie otworzywszy oczy. Mówiąc to, śmiał się – był to przecież żart w jego stylu. Zwykł też czasem skreślać wcześniej zanotowane zdania i hasła. Coś być może zaczynało się liczyć mniej, coś innego – uległo dezaktualizacji. Kalendarz z roku 2013 wypełnił z wyprzedzeniem. Znalazły się w tym przyspieszeniu imieniny, rocznice urodzin żywych i umarłych. Daty, bez których – w odróżnieniu od tego, co napisał w jednym z ostatnich wierszy – historia, Jego historia, nie mogłaby się obejść.

Pod datą 18 października wpisał „Noc Poetów w Widniówce, 20”. Tego wydarzenia nie skreślił, a Widniówka nie skreśliła Jego. Nowo otwarty Dom Kultury 15 lutego 2014 ugościł animatorów z prawdziwego zdarzenia – do ostatnich chwil Mariusz ustalał z nimi szczegóły imprezy. Miejsce zgromadziło też piszących, których teksty przechował w folderach pełnych treści i zdjęć. Zjawili się również przyjaciele. Ich twarze i zdania nosił ze sobą w okolicy serca. Tam trzymał komórkę.

Czytaj więcej