Krasnystaw Rocks! 2014

III edycja organizowanego przez Krasnostawski Dom Kultury Krasnystaw Rocks ! względem poprzednich niesie ze sobą kilka zasadniczych modyfikacji. Po pierwsze czas i miejsce imprezy. W tym roku z krasnostawskimi i lubelskimi zespołami spotykamy się dwa razy ! Koncerty odbędą się 28 czerwca i 6 września na krasnostawskim Rynku. Nie będzie gwiazd czy headlinerów. Będą za to wykonawcy, którzy według nas, za kilka lat taką rolę będą pełnić na niejednym festiwalu czy przeglądzie.

Cel wydarzenia pozostał taki sam: Promocja twórczości młodych zespołów i muzyków oraz integrowanie lokalnego środowiska muzycznego. Nie zmienia się również muzyka. Stawiamy na rock and roll w różnych jego odmianach !

Krasnystaw Rocks! 2014 vol.1 otworzą trzy krasnostawskie kapele, dla których będzie to jednocześnie debiut na tej imprezie: Koryto Wieprza, Pluton i Nocne Żule.

Koryto Wieprza

Post/sludge metalowe trio tworzą Maciej Wolanin (perkusja), Nikodem Hryniewicz (gitara), Dawid Leszczyński (gitara basowa). Formacja powstała w sierpniu ubiegłego roku. Zaledwie miesiąc później odnotowała sceniczny debiut, biorąc udział w Moto Palma Party. Kapela jak na razie nie posiada profesjonalnych nagrań na koncie. Potęgę i moc jej muzyki możecie poznać dzięki filmom z domowych gigów i prób umieszczonych na Facebooku. Występ na Krasnystaw Rocks! będzie jej pierwszym przed tak dużą publicznością.

Więcej:
Facebook

Plakat

Czytaj więcej

Najlepsze lubelskie epki 2013 roku

Nie było łatwo znaleźć dziesięć epek wydanych w 2013 roku w naszym regionie. O wiele sprawniej poszło zestawienie ich w listę od najlepszych do tych mniej udanych. Niemniej jednak jest to esencja lubelskiej muzyki wydawanej w tym formacie. Gatunkowy miks od popu, przez indie rock na death metalu kończąc. Brzmieniowo mamy tu płyty tworzone w zaciszach domowych, demówki nagrane w garażach i salach prób oraz profesjonalne wydawnictwa zarejestrowane w studiach nagraniowych. Geograficznie Najlepsze lubelskie epki 2013 roku to nie tylko Lublin, bo i Krasnystaw, Włodawa, Chełm. O posiłkach ze stolicy nie wspominając. Macie swoich faworytów w tej kategorii, o których zapomniałem? Dajcie znać. Dopiszę suplement.

10. Pluton – Matnia

Druga epka krasnostawsko–lubelskiego Plutonu składa to czterech utwory: Digressions, Matnia, Obława, Gra. Dostępna jest do odsłuchu na YouTubie, SoundCloudzie i Bandcampie. Wyróżniający się z niej Digressions nawiązuje do dokonań Alice In Chains. Spostrzeżenia te podzielili muzycy, którzy owe podobieństwa zauważyli już podczas prac nad nagraniem. Wśród swoich innych inspiracji wymieniają twórczość: Aerosmith, Motorhead, Led Zeppelin, Rage Against The Machine, Metallicy czy Pearl Jamu. Teksty na albumie w swym zamierzeniu mają nawiązywać z kolei do twórczości Morrisona – zaznacza ich autor Maciej Wolanin. Czy tak jest? Posłuchajcie i oceńcie sami.

Czytaj więcej

Bez zapowiedzi

Kilka lat temu stacja radiowa Roxy Fm organizowała cykl zamkniętych wydarzeń muzycznych pod szyldem Najmniejszy koncert świata. Przedsięwzięcie charakteryzowało się ograniczeniem liczby uczestników. Artyści występowali dla 10-20 osób. Od jakiegoś czasu w krasnostawskim TeŻeWe Pub & Music Club odbywają się podobne imprezy. Z tą różnicą, że ich format nie jest zamierzony. Na koncerty mogą przyjść wszyscy bez wyjątku. Są w miarę dobrze rozreklamowane. Bilety na każdą kieszeń, często wstęp na nie jest darmowy. Muzycznie to  szeroko pojęty rock reprezentowany przez młode kapele z regionu. Byłem kilka razy. Traf tak chciał, że zawsze uczestniczyli w nich tylko pracownicy lokalu, członkowie zespołów i ich znajomi,  panowie grających w bilard i pojedyncze jednostki świadomie przybyłe, aby posłuchać muzyki. Maksymalnie 30 osób.

Nie inaczej było w ostatnią sobotę podczas wydarzenia o nazwie Projekt X Rockedycja. Planowany na 19.00 start imprezy opóźnił się o prawie godzinę. Nie było dla kogo grać. Na początku byliśmy we dwóch. Transsilvia zaskoczyła nas w trakcie konsumpcji Perły Export podawanej jako dodatek do biletu. Nie wyłapałem granicy pomiędzy próbą, a właściwym setem. Obyło się bez zapowiedzi. Wiolonczela, dwa razy klawisz, wokal. Nieco monotonnie, ale jak mnie uświadomił mój kompan tak powinien brzmieć tego typu skład. Panie Aleksandra Bałdyga, Teresa Michniewicz, Emilia Walasik inspirują się Arvo Pärtem, Diamandą Galas czy Soap&Skin. Wykonują utwory Ludovico Einaudiego. Prawdopodobnie zagrały je i w Teżewe. Nie poruszam się w tych klimatach, więc nie mogę potwierdzić tej informacji na 100 %. Z większą pewnością mogę napisać, że jeżeli do porównania weźmiemy bardziej mainstreamowych artystów, to Transsilvi najbliżej do Dead Can Dance.

Czytaj więcej

Nowa lubelska muzyka: Styczeń 2013

Podbudowany dobrym przyjęciem wpisów powstałych w ramach podsumowania lubelskiej sceny muzycznej za ubiegły rok, w tym postanowiłem sporządzać takowe co miesiąc. Styczniowe zestawienie oparłem w głównej mierze o premierowe dokonania artystów znanych już Wam z wcześniejszych blogowych artykułów. Po raz pierwszy pisze jedynie o Workplace i Ruur. Pierwsze tygodnie 2013 roku w regionie to zaledwie  kilka nowych utworów, dwa teledyski, jedna epka (demo) i tyleż samo płyt. Szczegóły poniżej.

Czytaj więcej