Normalni ludzie

Z przyczyn niezależnych ode mnie w Żelebsku na Ultra Chaos Piknik #6 byłem tylko w piątek – 27.06.2014 roku. Wiem, że dużo działo się też następnego dnia, ale trudno pisać o czymś czego się nie widziało. Także moja relacja, jak zwykle zresztą jest wycinkowa i stronnicza.

Przejdę więc od razu do zespołu który podobał mi się najbardziej. Wieże Fabryk – bo nich będzie mowa, zagrały naprawdę dobry koncert. Można czynić zarzuty, że taki zespół już istniał i nazywał się Siekiera, ale przecież już wszystko było. Da się tylko w mniejszym bądź większym stopniu robić coś odkrywczego. Poetyka tekstów, motoryka grania oczywiście przypomina wspomnianą formację z okresu Nowej Aleksandrii. Nie ma sensu temu zaprzeczać. Myślę jednak, że zespół działający od tak długiego czasu dobrze się czuje w stylistyce zimnofalowej. Nie jest to dla niego jakaś moda, etap młodzieńczego zapatrzenia i kopiowania… Przede wszystkim Wieże Fabryk grają własne kompozycje, z mocno osobistymi tekstami, a nie z jakimiś pustymi sloganami. Czuć w ich muzyce serce, a nie wykalkulowanie na bycie popularnym. Zabrakło mi tylko kawałka Litzmannstadt.

A tak poza tym Wieże Fabryk to normalni ludzie. Zero gwiazdorstwa, szpanerstwa i innego gówna. Reasumując. Oprócz smaku piwa, kawał dobrej muzyki. I o to chodzi.

fot. Marek Grzywna
Leszek Wniebogłosy

Budzy 2

Film Podróż na wschód nie zachwycił mnie. Jest w nim owszem spora dawka poetyki, metafor itd. Według mnie włączenie jednak do filmu wątków opowiadania Maszynista Grot S. Grabińskiego nie ma uzasadnienia. Znam to opowiadanie. Jego bohater pędzi naprzeciw swemu przeznaczeniu – śmierci. Trudno mi to odnieść do historii zespołu Armia.

Po projekcji filmu nastąpiła dyskusja na temat filmu i nie tylko. Trochę zmroziła mnie odpowiedź T. Budzyńskiego o stosunek do zespołu Siekiera, jego dokonań i dalszych losów. Obojętny… Nie oczekiwałem, że facet w średnim wieku będzie z wypiekami na twarzy opowiadał o swym punkowaniu. Po namyśle wydaje mi się to całkiem normalne, nikt przy zdrowych zmysłach nie powtarza tych samych sloganów i nie żyje dniem wczorajszym. Wiadomo że zespół Armia jest wyższą formą rozwoju artystycznego. Siła Siekiery jednak tkwiła w jej prymitywizmie i brutalności. Zresztą jak wiemy zespół Siekiera również rozwinął się i w zasadzie rozwija się nadal ku niezadowoleniu niektórych. No bo jakim prawem? Powinien nadal grać kawałki z Nowej Aleksandrii , w nieskończoność…

Czytaj więcej