Masywne brzmienie

Półtora roku – tyle czasu minęło od powstania zespołu Mel Tripson do opublikowania debiutanckiego wydawnictwa grupy. Z dumą i radością prezentujemy Państwu „VI YD” – wizytówkę zespołu, o którym napisaliśmy Wam jako pierwsi!

Kim jest Mel Tripson? – pytaliśmy w grudniu 2013 roku. Poniżej krótkie przypomnienie.

Mel Tripson powstał w Lublinie, pod koniec 2013 roku. Pierwszy występ, na XXV Przeglądzie Muzyki Różnej „Staś” przyniósł grupie rozpoznawalności na lokalnej scenie. Od tamtego czasu Mateusz Kochaniec – wokal, Piotr Machajek – gitara basowa, Stanisław Czerniawski – perkusja oraz Filip Paprocki – gitara zaczęli poświęcać zespołowi więcej czasu i energii. Rok 2014 minął na koncertowaniu (z sukcesami w postaci zwycięstwa na Przeglądze Kapel Studenckich „PKS” 2014 w Lublinie, zwycięstwa na IX „RAF Festival” w Lubartowie czy wyróżnienia na Parkowa Fest 2014 w Radomiu), tworzeniu i nagrywaniu autorskiego materiału. Efektem tego jest muzyka zawarta na „VI YD”, gdzie na przekór panującym obecnie modom rządzą riffy i masywne brzmienie.

VI YD” podsumowuje dotychczasową działalność Mela Tripsona. Złożyły się na nią znane słuchaczom utwory tj. „Talk to me”, „Wild West”, „Back ‚n’ Reloaded” (także w remiksie autorstwa Stonkatank) oraz „Nanny” na nowo zremasterowane przez Borysa Kunkiewicza, ja również premierowy utwór „Pakistan”. Cały materiał jest dostępny w tej chwili do darmowego odtwarzania oraz pobierania na platformie Soundcloud.

Więcej o płycie dowiecie się z wywiadu, jaki niedawno przeprowadziliśmy z basistą grupy Piotrem Machajkiem. „Właściwy czas” do przeczytania TUTAJ.

 

Post użytkownika Noc Kultury.

 

Za naszym pośrednictwem zespół zaprasza na koncert promujący „VI YD”. Wydarzenie odbędzie się w czwartek, 19 marca o godzinie 19.00 w Irish Pub „U Szewca” (ul. Grodzka 18, Lublin). Występ odbędzie się w ramach finału projektu „Sceny Talentów Szewca”.

Dominik Kleszko

 

Właściwy czas

Dzisiaj, 15 marca ukazała się debiutancka epka zespołu Mel Tripson. Poniżej zapis rozmowy jaką z tej okazji przed kilkoma dniami przeprowadziłem z basistą grupy Piotrem Machajkiem.

DK: Poprzednio rozmawialiśmy w czerwcu ubiegłego roku. Byliście wtedy niemal pewni, że Wasz fonograficzny debiut to kwestia kilku tygodni. Epka miała ukazać sie we wrześniu. Skąd więc takie opóźnienie?

PM: Maj – czerwiec tamtego roku to dla nas bardzo wyjątkowy czas – byliśmy na fali wznoszącej, dawaliśmy pierwsze koncerty poza Lublinem, które cieszyły się dobrym przyjęciem. Wydawało nam się w pełni naturalne, że następnym krokiem będzie wydanie płyty. Jednak w trakcie tamtej rozmowy była to deklaracja… i niestety nic więcej. Nie mieliśmy świadomości tego, ile kwestii trzeba mieć na uwadze przy takim przedsięwzięciu. O ile ten rozrzut czasowy mógł rozczarować ludzi, którzy śledzą naszą działalność na bieżąco, to my sami jesteśmy zadowoleni z takiego obrotu spraw.  VI YD” wychodzi we właściwym czasie, podsumowuje i zamyka pierwszy etap Mela Tripsona.

DK: Płytę wydaliście sami? Przerwaliście współpracę z Make Music Agency. Co było tego powodem?

PM: Tak, nad wszystkimi sprawami związanymi z płytą czuwaliśmy sami. Wolałbym nie zagłębiać się w temat Make Music Agency. Mieliśmy różne oczekiwania i wizje. W biznesie mówi się czasem o tym ładnie – „różnice artystyczne”.

DK: Jak zamierzacie dystrybuować VI YD” ?

PM: Epka będzie dystrybuowana w formie fizycznej i elektronicznej.

DK: W formie elektronicznej dostępna jest na…

PM: Soundcldzie i Bandcampie.

DK: Jak wspomniałeś ta epka to podsumowanie Waszej dotychczasowej działalności. Trafiły na nią utwory znane już słuchaczom. O „Nanny”„Talk to me” czy Back and Reloaded” pisałem na blogu przy różnych okazjach. Jedyna nową kompozycją w zestawie jest „Pakistan”. Opowiedz coś więcej o tej kompozycji.

PM: „VI YD” to w pewnym sensie „fotografia” Mela z lat 2013-15, ale nie tylko. Back and Reloaded i Wild West”, dotychczas krążące w sieci jako wynik sesji z Lechem Pukosem w Gunslinger Studio, tutaj są na nowo zmiksowane i zmasterowane przez Borysa. Jest numer premierowy i remiks. Epkę będzie dopełniał klip do Nanny. „VI YD” w tej formie to naszym zdaniem przemyślany, spójny materiał. Głównym celem jaki postawiliśmy przed nim jest dotarcie z tym, co dotychczach osiągnęliśmy i nagraliśmy do nowych ludziCo do Pakistanu”Powstał po tym jak dołączyłem do Mela Tripsona. „Back and Reloaded” i „Pakistan” zrodziły się niemal dzień po dniu, w przeciągu tygodnia. Jest to chyba wyczuwalne – są nawet w podobnym tempie. Obydwa były wynikiem jamowania – często właśnie w taki sposób powstają nasze utwory. „Pakistan” to numer bardzo w stylu Mela – zwrotka w średniej dynamice, prostą podstawą rytmiczną i mocno osadzonym riffem kontrastuje z głośnym refrenem i gęstym drive’m perkusji. Doskonałą robotę zrobił tu Filip Paprocki, gitarowe wcielenie Mela. Wyciął kapitalne solo i odważył się poeksperymentować na wstępie, który zrodził się z wygłupów przy graniu. Wierzę, że Pakistangdy tylko publika się z nim oswoi, może stać się mocnym punktem setlisty.

Czytaj więcej