Zdecydowany faworyt

Wywiad z zespołem Mel Tripson w składzie: Mateusz Kochaniec, Filip Paprocki, Piotr Machajek, Stanisław Czerniawski przeprowadziłem 28 czerwca 2014 roku przed przeglądem Krasnystaw Rocks!, niedługo po tym jak rozmawiałem z chłopkami z ParaVanu. Z Melami poruszyliśmy kilka tych samych tematów: Make Music Agency, Nowa Lubelska Muzyka, plany na najbliższe miesiące. Spotkanie przebiegło na pełnym luzie. W opowiadaniu żartów brylował Mateusz. Najwięcej jednak mówił Stanisław. Poniżej zapis tej krótkiej, ale jakże miłej konwersacji.

BSNK: Pierwszy raz jesteście w Krasnymstawie. Jak wrażenia?

Mateusz: Krasnystaw… rewelacyjne miasto. Bałem się, że jak przyjedziemy o tej 16:00 (Mel Tripson miał wystąpić o 21:00) – przyp. red.) to będziemy się nudzić, a ku naszemu zaskoczeniu bardzo przyjemnie spędzamy czas. Ładny rynek. Jest czysto. Można odpocząć przed graniem.

Stanisław: Ja się zdziwiłem. Myślałem, że będziemy grać w „muszelce” w jakimś parku, a tu jak się okazuje czeka na nas duża scena, naprawdę zawodowa.

BSNK: Gracie na Krasnystaw Rock! Która kapela z lineupu najbardziej do Was przemawia.

Wszyscy: Paravan.

BSNK: Rozmawiałem godzinę temu z chłopakami z Paravanu. Wspominali o powiązaniach personalnych pomiędzy Waszymi zespołami.

Mateusz: Ja z nim igrałem. Skład by nieco inny. Od początku byli w nim Paweł i Maciek jako bracia oczywiście, obecnie grają jako bracia w innym składzie, czas mija i nadal są braćmi. To jest niesamowite (śmiech).
Piotr: Bardzo interesujący fenomen (śmiech).
Stanisław: U Paravanów najciekawsza rzecz to jest ich wiek. Są bardzo młodzi, a już sporo osiągnęli.

BSNK: Paravan wydaje we wrześniu epkę. Wy ponoć także. To prawda?

Stanisław: Tak. Złożą się na nią nagrania znane już wcześniej z singli. Część zostanie na nowo zremasterowana przez Borysa Kunkiewicza. Dodatkowo znajdzie się na niej premierowy utwór – Pakistan, który gramy już na koncertach. Epka będzie zawierać także niespodziankę… elektroniczną. Tyle na razie mogę powiedzieć.

BSNK: Moim ulubionym utworem Mela jest Golden City. Co z nim?

Piotr: Golden City planowaliśmy raczej na longplay.

Stanisław: Nie pracowaliśmy jeszcze nad nim w studio. Obecnie skupiamy się na promocji ostatniego singla Nanny, do którego chcemy zrobić teledysk.

BSNK: Jesteście teraz w trasie, na której nie ma Lublina?

Piotr: Zgadza się. Po raz pierwszy odwiedzimy dzień po dniu trzy różne miasta: Radom, Krasnystaw, Świdnik. O Lublinie jednak nie zapominamy. Zagramy 11 lipca przed Plug&Play na Moście Kultury.


Stanisław
: Bardzo lubimy grać w Lublinie, ale uważamy że jest nas już trochę za dużo w tym mieście. Trzeba dać lublinianom trochę spokoju (śmiech). Naszym zdaniem i osób, które nas słuchają – mamy sporo do pokazania. Nie można trzymać tego tylko dla siebie i swoich znajomych, dlatego będziemy coraz więcej jeździć po Polsce.

BSNK: Często koncertujecie także w Świdniku.

Stanisław: Zaczęło się od tego, że zapisałem się na lekcje gry na perkusji do pracującego w Miejskim Ośrodku Kultury w Świdniku Tomasza Deutryka. Okazało się, że mają tam świetnie wyposażoną salę prób. Umówiliśmy się z Tomkiem, że w zamian za korzystanie z niej za niewielką opłatą, będziemy występować na organizowanych przez MOK imprezach. W taki oto sposób jutro gramy przed Bajmem. Jeszcze Budka Suflera i możemy się rozpadać (śmiech).

BSNK: Kto stanowi Waszą publiczność na koncertach?

Piotr: Kobiety w 65 %.

Stanisław: Przypadamy bardziej do gustu dziewczynom. Są bardziej zainteresowane sztuką.

Mateusz: Dobre sztuki są zainteresowane dobrą sztuką. Sztuka dla sztuki (śmiech). W Lublinie na koncerty przychodzą też nasi koleszkowcy. Ja jednak pod sceną zawsze widzę jedną osobę – Alicję.

Piotr: (Do Mateusza – przyp. red.) Ty romantyku.

BSNK: Wasz utwór Back and Reloaded znalazł się na składance Nowa Lubelska Muzyka. Macie swoich faworytów na tym wydawnictwie?

Mateusz: Mel Tripson (śmiech)

Stanisław: Mel Tripson jest zdecydowanym faworytem (śmiech). Podobają mi się inne kapele z naszej wspólnej stajni – Make Music Agency, szczególnie Crab Invasion. Jest jeszcze Sorr(y). Bardzo fajna muzyka robiona przez moich znajomych.

Piotr: Jak dla mnie Stonkatank. Utwór wyróżnia się na tle pozostałych. Borys zawsze chce robić inaczej, dlatego się u niego nagrywamy.

Stanisław: Podoba nam się sama inicjatywa wydania takiej płyty. Cieszy fakt, że do projektu włączyło się Miasto Lublin i że wspiera muzykę rockową, a nie tylko teatr, operę czy balet. Okładka płyty również na plus.

Wszyscy: Gratulujemy!

Rozmawiał
Dominik Kleszko

One Comment

Dodaj komentarz